Jak podaje NYT, pomiędzy 1994 a 2010 rokiem liczba zbrodni z udziałem młodych ludzi zmniejszyła się o połowę. Wynosi w tej chwili 224 przypadki na grupę 100 tysięcy osób. A co stało się w tym czasie, jeśli przeanalizujemy rynek gier? Ich sprzedaż prawie dwukrotnie wzrosła od 1996 roku!
Przyjrzymy się badaniom grupy ekonomów, którzy badali rynek pod kątek sprzedaży gier. Wynika z nich, że zarówno większa sprzedaż gier, jak i wzrost zbrodni odbywają się w konkretnych porach roku. Młodzi ludzie częściej decydują się na łamanie prawa w lato, natomiast najwięcej gier sprzedawanych jest w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Badania brały pod uwagę różne środowiska, w których duży odsetek stanowili młodzi ludzie – np. miasta uniwersyteckie. Skupiano się nad monitorowaniem zbrodni po tym, kiedy odnotowywano wzrost sprzedaży gier elektronicznych z dużą dozą przemocy.
Wnioski? Jeden z autorów badania, dr Michael Ward z Uniwersytetu w Teksasie, stwierdził, że wzrost sprzedaży gier okraszonych dużą dozą przemocy połączony jest ze spadkiem ilości zbrodni z udziałem młodych ludzi.
Na podjęcie decyzji tak drastycznej jak strzelanie do ludzi w szkole, wpływa bardzo wiele czynników. Nigdy nie można uprościć takich rzeczy i szukać winy w jednym miejscu. Należy wziąć pod uwagę ogromnie dużo czynników: to, czy danej jednostce dokuczano, presję społeczną, jaka była na nią wywierana itd. - mówił psycholog, dr Craig A. Anderson. Przemoc w mediach to jeden z czynników. Nie największy z nich, ale też z pewnością nie jeden z mniejszych.
*Rodzice powinni przynajmniej interesować się tym, co dokładnie ich dziecku przekazuje gra, w którą aktualnie gra. Powinni zadać sobie pytanie: jakich wartości uczy ona moje dziecko? * - dodał.