Co jeszcze można przeczytać w tej specyfikacji? Znaleźć można na przykład założenia rozgrywki: "Gracze będą mogli prowadzić samochody oraz (prawdopodobnie) inne pojazdy, takie jak łódki, helikoptery czy ciężarówki. Samochody można kraść, można się nimi ścigać, zderzać, można je niszczyć". A wszystko to w 4 wieloosobowych trybach rozgrywki: Cannonball Run, Demolition Derby oraz dwie wersje Bank Robbery jako policjant i złodziej.
Jak daleko opisywana w dokumencie rozgrywka jest od tej znanej już z działającej wersji Grand Theft Auto wiedzą wszyscy wielbiciele serii. Zresztą jeśli macie ochotę przypomnieć sobie, jak zaczęła się jedna z ważniejszych rewolucji w branży gier, możecie ściągnąć Grand Theft Auto za darmo ze strony producenta. Kto wie, może gdyby DMA Design trzymało się takiej koncepcji, to dziś Rockstar zajmowałby się wypuszczaniem kolejnych klonów serii Burnout.
Sam dokument znajdziecie pod tym adresem. Tak tworzona była historia.
Mike Dailly zaś od lat nie pracuje już przy serii, a zapytany o zdanie na temat kierunku, w jakim poszła marka odpowiedział "[Kolejne] Grand Theft Auto w moim wykonaniu nie byłyby tak nastawione na rynek masowy, co jest i dobre, i złe jednocześnie. Moja wersja dawałaby więcej frajdy, ale nigdy nie sprzedałaby się tak jak Grand Theft Auto III i reszta".