Poprzednie lokalizacje - na język niemiecki, francuski i hiszpański - uzależnione były od osiągnięcia przez projekt progu 2,2 miliona dolarów, zebranych na produkcję. Tłumaczenia na polski i rosyjski zostały zaś ujawnione przy okazji informacji o dodaniu nowych progów - na 2,5 i 2,6 miliona. Ogólnoświatowa ściepa minęła już półmetek, a praca w Obsidianie wre. A tą pracą jest w tym wypadku wymyślanie kolejnych "nagród" w rodzaju "dwie nowe klasy postaci i możliwość tworzenia własnych towarzyszy przygody". Wygrywają wszyscy. Jak zbiorą 2,5 i 2,6 miliona dolarów. Dla twórców. Którzy dzięki temu będą mogli tworzyć, więc najbardziej wygrywają oni.
ALE! Aby zagrać w Project Eternity po polsku nie musimy dorzucać do tego Kickstartera pieniędzy, licząc na osiągnięcie jakiegoś arbitralnego progu. Dlaczego? Ponieważ w tym przypadku pracami lokalizacyjnymi zajmie się polski wydawca gry. Kto nim będzie? Jeszcze nie wiadomo, ale MAMY NADZIEJĘ, ŻE KTOŚ ROZMAWIA Z PIOTREM FRONCZEWSKIM JUŻ TERAZ.
Bierzcie nasze pieniądze!!!Project Eternity, gdybyście przypadkiem jeszcze nie wiedzieli, ma być dla firmy Obsidian Entertainment okazją do powrócenia do najlepszych tradycji gatunku, kojarzonych z serią Baldur's Gate. Trzon jej pracowników to dawni członkowie studia Black Isle, odpowiedzialnego za Planescape: Torment czy klasyczne Fallouty, w graczach rozbudziło się więc marzenie o nowej produkcji, która dorówna jakością tym hitom sprzed lat.
Jej premiera będzie niezłym testem nie tylko talentu Obsidianu, ale także naszych własnych wspomnień, które mogą malować klasyczne gry w nieco zbyt różowych barwach…