Wspomniany czarny ekran został już ochrzczony jako „black screen of death”. Na szczęście nie jest on tak groźny jak czerwone diody na Xboksie 360, czy żółta lampka PlayStation 3. Po jego pojawieniu się, użytkownik musi zresetować swoją konsolę (tradycyjnie lub wyjmując na chwilę baterię) i wszystko powinno wrócić do normy. Przynajmniej na jakiś czas. Część osób donosi, że problemy z czarnym ekranem są u nich cykliczne, co bardzo zniechęca do obcowania konsolą.
Co na to Nintendo? „Naszym zaleceniem jest, aby każdy kto doznał problemów ze swoim 3DS-em, zainstalował najnowszą aktualizację oprogramowania konsoli. Jeśli to nie pomoże, to należy skontaktować się z lokalnym oddziałem Nintendo w celu zasięgnięcia dalszych informacji” - apeluje firma. Kłopot jest taki, że czarny ekran pojawia się najczęściej właśnie po zaktualizowaniu konsoli.
Uciążliwością dla niektórych użytkowników 3DS-a są także bóle głowy, pojawiające się w trakcie korzystania z urządzenia. Tego jednak można było się spodziewać, gdy mamy do czynienia z trójwymiarowym obrazem.
Nintendo twierdzi, że pokazywało przedpremierowo swoją konsolę setkom osób i tylko nieliczne cierpiały na taką przypadłość. „Jak w przypadku wszystkiego co wymaga skupienia, od czytania, aż po patrzenie się na ekran monitora, należy zadbać o zalecane przerwy. Jeśli chodzi o obraz 3D każdego typu, to niektórzy ludzie mogą cierpieć na niewielki dyskomfort. Efekty są krótkotrwałe i miną po chwili przerwy”, zapewnia firma.
Radzi także, aby w takim wypadku odpowiednio dostosować sobie głębokość obrazu za pomocą umieszczonego na konsoli suwaka.