Prezes Fargo prowadzi Wasteland 2 ku świetlanej przyszłości bez pomocy korporacyjnych ważniaków

Jak donosi GamesIndustry Brian Fargo, były prezes firmy Interplay, która to w szczytowym okresie zatrudniała około 600 osób, obecny prezes inXile Entertainment, firmy, która współpracowała między innymi z Bethesdą przy standardowym do bólu Hunted: The Demon's Forge, podczas konferencji Unite opowiadał o problematycznych relacjach pomiędzy twórcami a wydawcami, płacącymi za produkcję.

Fargo opowiada o procesie produkcji Wasteland 2: Pracujemy nad grą już około 100 dni, bez jakichkolwiek zakłóceń ze strony jakiegokolwiek korporacyjnego władcy. Spisaliśmy setki stron dokumentacji projektowej, mamy pierwsze utwory muzyczne, podstawowy interfejs użytkownika działa dobrze. Robimy pierwsze screenshoty.

Oto ten screenshot:Szok

Faktycznie, jak na ponad 100 dni produkcji, ten obraz oraz mgliste informacje na temat samej gry czy jej daty wydania robią spore wrażenie.

Jak na prawdziwego artystę i wolnomyśliciela przystało, prezes Fargo odniósł się do finansowego aspektu produkcji gier. Oto jego ociekająca humanizmem wypowiedź: Spójrzcie na Notcha. Zainwestował setki tysięcy dolarów w projekty na Kickstarterze. Tego nie robią wydawcy. Im lepiej będzie szło nam, tym bardziej będziemy mogli sobie pomagać.

Jest tylko jedna różnica między Markusem Perssonem a Brianem Fargo - Norweg odpowiedzialny za Minecrafta nie prosił ludzi o pieniądze na finansowanie projektu, o którym nic nie było wiadomo, oprócz tego, że ma być przeróbką gry sprzed miliona lat. Nabijając się przy okazji z innych producentów gier i wskazując duże firmy jako całe zło tego świata. A może to tylko mój wrodzony sceptycyzm? Dopóki nie zobaczę działającej gry, będę stał tu, gdzie moje miejsce - między tobą, Brianie Fargo, a ludźmi, o których pieniądze zabiegasz.

Więcej o wypowiedziach Briana Fargo przeczytacie tutaj

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!