Tretton przyznaje, że w wyniku tsunami ucierpiało kilka fabryk Sony w północnej części Japonii. Problemy wystąpiły także u dostawców podzespołów do NGP. Stwierdza on, że być może uda się dotrzymać planu dostarczenia konsoli na jeden z rynków do końca tego roku, ale nie jest to już takie pewne.
Jedynym plusem jaki można znaleźć w tej smutnej sytuacji, to więcej czasu na lepsze dopracowanie startowych tytułów na nową platformę.
Przypomnijmy, że konsola prawdopodobnie ukaże się w dwóch wersjach – tańszej z samym Wifi oraz wzbogaconej o slot na kartę SIM, która dostarczy Internet do urządzenia w sieci komórkowej 3G. Cena konsoli miałaby się według plotek rozpoczynać już od 249 dolarów, co pomogłoby w walce z niedawno wypuszczonym na rynek 3DS-em.
Tymczasem użytkownicy konsol Sony uzbierali łącznie ponad 1,3 miliona dolarów na pomoc Japończykom. Przypomnijmy, że PlayStation Store w 40 krajach umożliwia zakup cegiełki, z której cały dochód przeznaczany jest na zmniejszanie skutków japońskiej katastrofy. Kaz Hirai, prezes japońskiego oddziału SCE podziękował wszystkim graczom za dobre serce i okazaną pomoc.Polecamy również:
10 gier, które (prawie) się nie zestarzały20 niezwykłych faktów ze świata gier