Premiera Dishonored w piątek, czyli dzisiaj

Obrodziło w gry, co dobrą wiadomością jest dla nas, a złą dla osób, które kochają nas na tyle, aby tolerować nasze hobby. Dziś w zasadzie każdy znajdzie coś dla siebie - jest jakaś tam strategia turowa, coś tam z orkami i mieczami, a teraz do tej pary dochodzi Dishonored, prawdopodobnie jedna z bardziej charakterystycznych i wciągających produkcji tego roku.

Grając w Dishonored mam ochotę wybaczyć twórcom najgłupszy tytuł, nadany kiedykolwiek jakiejkolwiek grze - Dark Messiah of Might & Magic. Wcale nie wydaje się wam taki głupi? Przeczytajcie go powoli. Niech sens tych słów do was dotrze. Mroczny. Mesjasz. Świata. Magii. I. Miecza...Materiał wideo z gry już jest nakręcony, redaktor Gąska właśnie go montuje, także dzisiaj będziecie mogli zobaczyć na własne oczy, czy warto zainwestować w Dishonored. A jeśli nie będziecie mogli się zdecydować po "Kontrze" i chcecie koniecznie poczekać na recenzję z gwiazdeczkami, to pojawi się ona we wtorek - chcę grę przejść co najmniej dwa razy, żeby znaleźć wszystko, co warte jest znalezienia.

W Dishonored są wartownicy na szczudłach, wyposażeni w łuki z elektrycznymi strzałamiWiecie, jak Stridery w Half-Life 2!Wiecie, jak tripody z "Wojny światów" Wellsa!Ciekawe, prawda?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY