Fani nie są być może zadowoleni z tej decyzji, ale dla Levina ważniejszy jest produkt końcowy. Wyzwiska jego zdaniem ustaną, natomiast kształt, w jakim wyjdzie gra, pozostanie.
Innym powodem niezadowolenia fanów serii był projekt okładki nowego BioShocka. Zniknęły z niej postaci Big Daddy’ego i Little Sister, a na ich miejscu pojawił się młody, biały mężczyzna z bronią. Krytyka porównuje nową okładkę do wszelkiego rodzaju lifestylowych czasopism, z modelami męskimi zachęcającymi do ich kupna i patrzących spod tytułów na konsumentów. Decyzja o zmianie formy okładki była zdaniem Levina konieczna. Za jej sprawą Irrational Games chce przyciągnąć zainteresowanie konkretnej grupy społecznej. Jakiej? Młodych mężczyzn z colledgów, którzy, jak wynika z ankiet, nie znają serii BioShock.
Pan na okładce.
Patrzyłem na okładkę Bioshocka 1, z której projektem byłem silnie związany. Kochałem ją i podziwiałem - mówił Levine. Ale starałem się zobaczyć ją z pewnego dystansu. Co gdybym był właśnie studentem należącym do jakiegoś bractwa. Lubiłbym gry, ale nie poświęcałbym im zbyt wiele uwagi. Gdybym wtedy zobaczył tą okładkę, co bym pomyślał? Pomyślałbym, że to gra o dużym robocie i dziewczynce. Dokładnie to bym pomyślał. Starałem się być ze sobą szczery. A uwierzcie mi, jestem niezwykle związany z tymi postaciami.
Levine uznał, że projekt okładki nie zniechęci fanów serii do zakupy gry. Oni już wiedzą wszak, czego od niej oczekują. Dodatkowo, jak zapewnił, dla każdego istnieć będzie możliwość zmiany okładki, jeśli ta szczególnie będzie mu przeszkadzać. Irrational Games stworzyć ma kilka alternatywnych wersji, które będzie można sobie wydrukować i umieścić zamiast tej, z którą kupiło się grę.