Prace nad Final Fantasy VI trwały bardzo krótko

Twórcy potrzebowali zaledwie roku, by ukończyć Final Fantasy VI. Jak zdradził Yoshinori Kitane dla Edge'a, do prac nad szóstą częścią serii przystąpiono zaraz po tym, kiedy ukończono Final Fantasty V. Rok i chwilę później szósta część była już gotowa.

Ale krótki czas trwania etapu twórczego nie oznacza wcale, że w projekcie nie doszło do poważnych zmian. W jego początkowych stadiach chciano oddać graczom władze w wyborze głównego bohatera – każda z postaci, która wystąpiła w grze, mogła być jej głównym bohaterem. Stworzenie gry, w której historia rozgrywa się z perspektywy kilku postaci, przejmujących od siebie rolę głównego bohatera, było dla zespołu nie lada trudnością. Kitase twierdzi, że zachowanie odpowiedniej równowagi w fabule gry było najprawdopodobniej największym wyzwaniem, przed jakim stanął. Przyznaje też, że nie zawsze udało mu się utrzymać ową równowagę:

Weźmy na przykład sceny, w których uczestniczy Celes lub Kefka. Chociaż nie można wcielić się w owe postaci, stają się one dużo ważniejsze, niż przypuszczaliśmy przy rozpoczęciu prac nad grą.

Co ciekawe, Kitase tęskni za ograniczeniami, które wiązały się z tworzeniem gier na sprzęty starszych generacji.

Pojemność kartridży była wtedy tak mała. Skutkowało to w większych wyzwaniach, przed którymi stanąć musieli twórcy. Dzisiaj w grze zrobić można prawie wszystko. To może brzmieć jak paradoks, ale taki stan rzeczy jest w stanie przytłumić kreatywność dużo bardziej niż ograniczenia sprzętowe. W pracy w bardzo konkretnych i limitowanych warunkach znaleźć można dużo wolności. Widać to zresztą dobrze w Final Fantasy VI.Forge of Empires poprowadź swoje plemię przez epoki

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!