W tej branży przywykliśmy już, że sprzęt wymieniany jest średnio co pięć lat - mówił Guillemot. W tej chwili mija siódmy rok z Xboksem 360. Potrzebujemy nowych konsoli. Na końcu cyklu rynek trochę podupada, bo wpływa na niego mniej oryginalnych i innowacyjnych produktów, przez co cierpi cała branża. Mam nadzieję, że w przyszłości sprzęt zmieniać będzie się częściej.
Guillemot podkreślił również, że wiele firm traktuje przejście do nowych systemów jako szansę na zmianę wizerunku.
Zmiany sprzętu to najlepszy przyczynek do tego, by twórcy i producenci podejmowali większe ryzyko i eksperymentowali. Kiedy konsola jest już na rynku przez dłuższy czas, nie ryzykujesz tak dużo, bo nawet jeśli dany tytuł jest dobry, nie sprzeda się dobrze.
Guillemot podkreśla również, że początki nowych systemów wiążą się z dużą dozą innowacji:
Wszyscy, którzy zdecydują się zaryzykować z pewnością zostaną zauważeni – jest wielu zatwardziałych graczy, którzy tylko czekają na odrobinę świeżości.
Podsumowuje swe stwierdzenia jeszcze jednym zdaniem:
Początki nowego sprzętu na rynku zawsze ściśle powiązane są z innowacją.
Ciężko nie zgodzić się z tym, o czym mówi prezes Ubisoftu. Spójne jest to z tym, co jakiś czas temu powiedział już Michael Pachter. Są jednak firmy, które uważają, że koniec cyklu jest tak samo dobrym czasem na wydanie czegoś nowego, jak każdy inny. W tym temacie wspomnieć może warto o GTA V, którego twórcy chcą wprowadzić zupełnie nową jakość w grach, pomimo że ta wydana będzie jeszcze na obecną generację.