Seria Need for Speed błądziła w ostatnich latach szukając właściwej drogi. Od zawsze chodziło jednak o solidną dawkę frajdy, wydaje się więc normalnym, że do rozwoju marki zatrudniono - po raz kolejny zresztą - ojców serii Burnout. Criterion postanowił dać nam możliwie dużą swobodę i, być może, przetrze tym samym szlak kolejnym odsłonom.
Ścigaj się, zbieraj
Podtytuł odnosi się do dziesiątki najbardziej poszukiwanych kierowców, których - jednego po drugim - pokonamy w czasie naszych zmagań. By jednak postawić im wyzwanie, musimy zdobyć określoną pulę punktów (tzw. Speed Points), a te możemy otrzymać za praktycznie każde działanie.
Daje to ciekawe uczucie - zyskujemy coś niezależnie od tego, czy akurat postanowimy sobie poprawić wynik z jednego z poprzednich wyścigów, czy też zwyczajnie zirytujemy policję i doprowadzimy do pościgu. Tak, ta ostatnia opcja wraca w całej okazałości, niestety tylko w trybach dla pojedynczego gracza i to, wydaje się, w nieco mniej inwazyjnej formie. Pełne emocji pościgi ze stróżami prawa, i owszem, będą, ale już bez ładunków elektromagnetycznych i tego typu udziwnień.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/a/d/2/ad263262d5cdebc0d7d0662a71217764/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Need_for_Speed_Most_Wanted_Gameplay_Feature_Series_1_Singleplayer.mov', });Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresemBoczną uliczką
Fairheaven - miasto, do którego trafiamy, pełne jest obowiązkowych i opcjonalnych zajęć, zwłaszcza że wyjedziemy też na przedmieścia. Ścigać się będziemy zarówno po autostradach, jak i np. terenach fabrycznych, pozostawiając za sobą tylko tumany kurzu. Sprowadza się to nie tylko do walorów estetycznych - nawierzchnia, po której się poruszamy, bezpośrednio wpływa na efektywność samochodu i z początku naturalnym jest zastanowienie się, “czemu to Subaru jedzie tak niezdarnie...”.
Ogółem nowy Need for Speed daje nam dostęp do przeszło czterdziestu samochodów, z czego większość będzie na wyciągnięcie ręki - dosłownie, bowiem przemierzając Fairheaven natrafimy na stojące bryki i wystarczy podjechać, by przesiąść się do nowego wozu. W tym zakresie gra jest naprawdę bezproblemowa i pozwala nam wybierać już odblokowane pojazdy z podręcznego menu.
Co więc z tą efektywnością samochodów? Okazuje się, że każdy model z osobna może być usprawniany, czy to zmienionym podwoziem, czy też innymi oponami. Criterion założył, że oferowane bryki wyglądają dobrze tak, jak są normalnie dostępne, nasze modyfikacje dotyczą więc przede wszystkim bebechów. Dla gracza najistotniejsze będzie jednak to, że takie zmiany faktycznie mają wpływ na nasze osiągi.