Distorted opowiada historię górniczego miasta, w którym po tajemniczym wypadku w kopalni dochodzi do dziwnych wydarzeń. Niedługo po katastrofie miejsce zdarzenia zostaje odgrodzone od świata przez wojsko, a samo miasto musi borykać się z godziną policyjną, brakiem telefonów i Internetu. Główny bohater staje w samym środku wydarzeń, które po tym jak nad kopalnią pogoda zaczyna szaleć, zaczynają przybierać nieciekawy obrót. Gracz musi wyjaśnić zagadkę zanim wojsko zrobi to, co potrafi najlepiej.
źródło: Marcin DrewsGra, podobnie jak pierwsza tytuł autorstwa Drewsa, oparta będzie na silniku Adventure Maker, ale autor obiecuje, że będzie ładniej, więcej i lepiej. Możemy spodziewać się zwiększonej ilości miejsc interakcji, większej ilości bardziej zróżnicowanych przedmiotów, a także lokacji pokazanych w panoramie 360 stopni z dużo lepszą grafiką. Sami twórcy opisują ją jako mroczną przygodówkę w klasycznym stylu point & click.
Twórca gry bardzo aktywnie prowadzi stronę gry w portalu Facebook, gdzie co rusz pojawiają się nowe informacje na temat gry. Stamtąd dowiemy się także o tym jak przebiegają prace nad grą, czym inspirowana była grafika, a także o trwającym wciąż konkursie.
Do końca lutego można (po wcześniejszym polubieniu strony na Facebooku) wysyłać twórcom własne zdjęcia i w ten sposób stać się jedną z postaci w grze. Wymagania nie są spore - dwa zdjęcia, jedno całej postaci, drugie od pasa w górę, na w miarę równym tle i w ciuchach jesiennych. Wyniki poznamy 1 marca.
Nie znamy jeszcze daty premiery, ale gra najprawdopodobniej pojawi się jeszcze w tym roku. Wkrótce możemy się także spodziewać wersji demonstracyjnej.