Pojawiły się pierwsze recenzje L.A. Noire

I, co wcale nie jest dziwne, są bardzo pozytywne. Zresztą czego spodziewać się można po firmie, która wydała aż 16 gier ze średnią ocen powyżej 80%. A co piszą zachodnie serwisy o L.A. Noire?

Aby zobaczyć więcej zdjęć z L.A. Noire, kliknij TUTAJMatt Helgeson z Gameinformera pisze o kontekście literacko-filmowym gry:"L.A. Noire to ambitna gra. Wrzuca gracza w wir skomplikowanej, dramatycznej opowieści detektywistycznej rozgrywającej się w 1947 roku w Los Angeles. Team Bondi nie stara się ukryć faktu, że gra czerpie pełnymi garściami z literatury i filmu".

Oli Welsh z Eurogamera zwraca uwagę na głębię świata przedstawionego:"Scenariusz McNamary świetnie wprowadza kontekst społeczno-polityczny, tworzy niesamowity obraz L.A. na fascynującym, ale też niebezpiecznym rozdrożu. W mieście panuje klimat wymieszanych ze sobą uprzedzeń rasowych, zepchniętej w głębię podświadomości traumy wojennej, narkotykowej, alkoholowej i mizoginii. Wszystko to przytłoczone siecią ogromnych autostrad. Anarchistyczny bebop (gatunek jazzu - przyp. red.) walczy w radiu z harmonijnym swingiem - nawet muzyka wydaje się wymykać spod kontroli".

Recenzent serwisu Giant Bomb, Brad Shoemaker, zwraca uwagę na sposób przedstawiania fabuły:"Odcinkowa struktura gry jest tak efektywna, bo odzwierciedla standardowe procedury policyjne, a przecież Phelps (główny bohater - przyp. red.) to prawdziwy harcerzyk. Stałoby to w sprzeczności z bohaterem, ale też i kontekstem gry, gdyby gracz mógł wysadzać dziesiątki samochodów albo rozpocząć strzelaninę w Parku MacArthura. Zresztą w L.A. Noire broń możemy wyciągnąć tylko w sytuacji, która wymaga jej użycia".

Ok, po tych tekstach oficjalnie wyczekujemy polskiej premiery L.A. Noire.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!