Aby zobaczyć więcej zdjęć z L.A. Noire, kliknij TUTAJMatt Helgeson z Gameinformera pisze o kontekście literacko-filmowym gry:"L.A. Noire to ambitna gra. Wrzuca gracza w wir skomplikowanej, dramatycznej opowieści detektywistycznej rozgrywającej się w 1947 roku w Los Angeles. Team Bondi nie stara się ukryć faktu, że gra czerpie pełnymi garściami z literatury i filmu".
Oli Welsh z Eurogamera zwraca uwagę na głębię świata przedstawionego:"Scenariusz McNamary świetnie wprowadza kontekst społeczno-polityczny, tworzy niesamowity obraz L.A. na fascynującym, ale też niebezpiecznym rozdrożu. W mieście panuje klimat wymieszanych ze sobą uprzedzeń rasowych, zepchniętej w głębię podświadomości traumy wojennej, narkotykowej, alkoholowej i mizoginii. Wszystko to przytłoczone siecią ogromnych autostrad. Anarchistyczny bebop (gatunek jazzu - przyp. red.) walczy w radiu z harmonijnym swingiem - nawet muzyka wydaje się wymykać spod kontroli".
Recenzent serwisu Giant Bomb, Brad Shoemaker, zwraca uwagę na sposób przedstawiania fabuły:"Odcinkowa struktura gry jest tak efektywna, bo odzwierciedla standardowe procedury policyjne, a przecież Phelps (główny bohater - przyp. red.) to prawdziwy harcerzyk. Stałoby to w sprzeczności z bohaterem, ale też i kontekstem gry, gdyby gracz mógł wysadzać dziesiątki samochodów albo rozpocząć strzelaninę w Parku MacArthura. Zresztą w L.A. Noire broń możemy wyciągnąć tylko w sytuacji, która wymaga jej użycia".
Ok, po tych tekstach oficjalnie wyczekujemy polskiej premiery L.A. Noire.