Podróże po dziwnym świecie - wspominamy serię Oddworld

Podróże po dziwnym świecie - wspominamy serię Oddworld

Gdy Lorne Lanning, pracownik Oddworld Inhabitants, piętnaście lat temu tworzył postać Abe'a i spisywał pomysły do Oddworld: Abe’s Oddysee, nie mógł wiedzieć, że jego gra zyska status kultowej. Owszem, zamierzał przemycić do jej świata ideę walki z niewolnictwem (tudzież wyzyskiem) oraz ironicznie przedstawić industrializm i konsumpcjonizm. Tyle że przed tą produkcją było wiele innych powstałych w celu edukacji graczy, a oni sami szukają w grach komputerowych raczej rozrywki niż moralizatorstwa. Na szczęście dla nas wszystkich zapoczątkowana przez Abe’s Oddysee seria o pocieszniej istotce z wielkimi oczami zyskała uznanie na całym świecie, zapewniające jej ponad 100 nagród oraz nominacje do prestiżowych Academy of Interactive Arts & Sciences czy Grammy Awards.

Wszystko zaczęło się na planecie Oddworld, a dokładnie na kontynencie Mudos, a jeszcze dokładniej – w RuptureFarms produkującej żywność dla całej krainy. Agresywna polityka firmy doprowadziła do pomysłu przerabiania samych pracowników, niewolniczej rasy Mudokonów, na żywność. Jeden z nich, pocieszny głupek o imieniu Abe, najpierw wydostał się na wolność, by później powrócić do fabryki, w celu tak uratowania swoich pobratymców, jak i wywalczenia dla nich prawdziwej niezależności. Przynajmniej tyle informacji wystarczało graczom, by odnaleźć się w świecie Abe’s Oddysey. Ostatecznie jednak fabuła jawiła się jako bardziej skomplikowana, przesycona mesjanizmem i zawierająca wiele odniesień do współczesnej kultury.

Oddworld: Abe’s OddyseeSama gra teoretycznie była li tylko dwuwymiarową platformówką, w której – kierując Abe'em – przemierzaliśmy kolejne korytarze Rupture (i innych lokacji), ratując swoich pobratymców. Praktycznie okazywała się zręcznościówką z ciągiem mniej lub bardziej skomplikowanych zagadek logicznych. Do tego bardzo dużą rolę pełniły tu wątki socjalne: by którykolwiek z pracowników uciekł z graczem z fabryki, wcześniej trzeba było z nim porozmawiać. Zaimplementowany w grze tzw. teamspeak pozwalał na wydawanie mieszkańcom podstawowych komend, takich jak „witaj”, „pracuj” czy „idź za mną”. Ich dobre wykorzystanie gwarantowało uwolnienie danego Mudokona. Gra jednak umożliwiała dowolne eksperymentowanie z systemem rozkazów i modelem pułapek w grze. Naiwni Mudokoni, ślepo wierząc w nasze słowa, mogli zostać spaleni, zrzuceni w niebyt, porażeni prądem, rozstrzelani czy zagryzieni – wszystko zależało od tego, co chcieliśmy z nimi zrobić i gdzie ich doprowadzić. Skłamałbym, mówiąc, że nie znalazł się nikt grający w Abe’s Oddysee tylko dla czystej, sadystycznej rozrywki.

Sprzedaż tego tytułu w nakładzie około półtora miliona egzemplarzy pozwoliła twórcom historii o Abie spokojnie pracować nad kolejną częścią przygód sympatycznego stworka. Wydane dwa lata później Abe's Exoddus było przede wszystkim rozszerzeniem idei poprzedniej gry, z podobnym stylem zabawy i kilkoma nowymi pomysłami. Fabuła przenosiła nas do świętego miejsca pogrzebowego Mudokonów, Necrum, gdzie Abe po raz kolejny musiał uratować swoich rodaków. Tym razem wszystko kręciło się wokół silnie uzależniającego Mudokonów napoju, który był tworzony... z nich samych. Gra wprowadzała jeszcze bardziej skomplikowane zagadki oraz takie, do rozwiązania których potrzebne było skoordynowane działanie w grupie. Pomagał w tym rozszerzony teamspeak, umożliwiający wydawanie rozkazów kilku Mudokonom naraz. Chyba że byli pijani, agresywni, nadmiernie pobudzeni – słowem nienadający się do współpracy. Wtedy trzeba było główkować tak, by przywrócić im świadomość. Tytuł, pomimo wyższego stopnia trudności od pierwowzoru, okazał się jednak bardziej przyjazny użytkownikowi, przede wszystkim dzięki możliwości dokonania zapisu w dowolnym momencie.

Oddworld: Munch’s OddyseeWydane dwa lata później Oddworld: Munch’s Oddysee było próbą przeniesienia serii Oddworld do nowych realiów. Tutaj anegdota: gra, podobnie jak dwie pierwsze, pierwotnie miała ukazać się na PSX, jednak powolny kres żywota tej konsoli zmusił Oddworld Ihabitants do przeprowadzki na PS2. Koniec końców, mariaż z Microsoftem sprawił, że ta część cyklu wylądowała na Xboksie, długo pozostając tytułem na jego wyłączność. Jeżeli chodzi o największe zmiany, to w tej odsłonie wprowadzono serię w trzeci wymiar, co podzieliło jej miłośników. Z jednej strony taki model gry czynił jej świat bardziej rzeczywistym i odświeżał cykl, z drugiej jednak wielkość plansz powodowała, że gracz czasem nie wiedział, gdzie powinien się udać, a nienadążająca za nim kamera nie pomagała w bardziej zręcznościowych sekwencjach. Cel był podobny do tego z poprzednich części: Abe musiał uratować swoich ziomków, natomiast druga grywalna postać, Munch, ostatni z żabopodobnych Gabbitów, miał uchronić swoją rasę od całkowitej zagłady. Grywalnie było bardzo przyjemnie, jednak dziełu wyraźnie brakowało magii starego, dobrego, dwuwymiarowego Abe'a.

W tej sytuacji każdy szanujący się autor starałby się za wszelką cenę odzyskać dawnego ducha serii albo... postawić na coś całkowicie nowego. Lorne Lanning obrał tę drugą drogę, decydując się na stworzenie zręcznościowego spin-offa. Ten, zwany Stranger’s Wrath, przenosił nas do Mongo River Valley, krainy utrzymanej w konwencji Dzikiego Zachodu. Głównym bohaterem był Stranger, polujący na bandytów tajemniczy łowca nagród. Zdobyte za nich pieniądze miały pomóc w równie tajemniczej, ratującej życie operacji. I tyle o fabule, bo pisząc o Stranger’s Wrath, łatwo niepotrzebnie zdradzić ważne wątki. Zmiana celu gry (pojmanie, a nie ratowanie) przyniosła zmiany w samej rozgrywce. Stranger’s Wrath było połączeniem platformówki pokazanej z perspektywy trzeciej osoby z pierwszoosobowym shooterem. W praniu okazywało się, że strzelania jest tu dużo więcej niż zręcznościowych etapów, a tylko jeden rodzaj broni, nawet z tak ciekawą amunicją jak robaki, nie przynosił twórcom zaszczytu. Wbrew narzekaniom niektórych graczy produkcja ta odniosła jednak spory sukces, jeszcze bardziej umacniając markę Oddworld na rynku.

Oddworld: Stranger’s WrathStranger’s Wrath, podobnie jak wcześniej Abe’s Exoddus, nie zostało wliczone do kanonu gier składających się na pentalogię Oddworld. Do tego momentu wyszły tylko dwie główne części cyklu (Abe’s Oddysee i Munch’s Oddysee), który w zamierzeniach miał liczyć pięć tytułów. Biorąc pod uwagę popularność serii oraz skłonność Lorne'a Lanninga do nowatorskich rozwiązań, a także umiejętnego ryzykowania, gracze mogli spodziewać się szybkiego ukazania się kolejnych świetnych produkcji ze świata Oddworld. Niestety, tak się jednak nie stało. Projekt nigdy niepowstałego filmu Citizen Siege okazał się drogą donikąd, zabierającą przy tym czas zespołu Oddworld Inhabitants i odciągającą go od pracy nad kolejnymi odsłonami pentalogii.

Plany są ambitne, ale ich realizacja bardzo powolna. Najpierw gracze muszą poczekać na Abe's Oddysee w HD, później na darmowego RTS-a The Hand of Odd, platformówkę SligStorm, bardzo mroczne i przeznaczone dla dorosłych graczy The Brutal Ballad of Fangus Knot, by wreszcie na rynku mogła zadebiutować trzecia oficjalna część pentalogii: Oddworld: Squeek's Oddysee. Inaczej mówiąc, droga do celu (pięć gier z podtytułem „oddysee”) zamienia się w prawdziwą odyseję. Miejmy nadzieję, że w międzyczasie twórcy nie rozmienią się na drobne, a kolejne dzieła z serii klimatem, grywalnością, a przede wszystkim złożonością opowiadanej historii będą nawiązywać do pierwszych przygód Abe'a.

P.S. W międzyczasie doczekaliśmy się portów Munch’s Oddysee i Stranger's Wrath oraz zbiorczego wydania wszystkich czterech gier w paku Oddworld: Oddbox. Odgrzewane kotlety? Smacznego, ja jednak poczekam na Squeek's Oddysee.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟