Ghost of a Tale udało się uzyskać dostatecznie dużo wsparcia projektu na IndieGoGo, dzięki czemu każdy zainteresowany będzie w stanie nabyć ukończony tytuł. Z pewnością przypadnie on do gustu, jak obiecuje twórca, wielbicielom eksploracji. Gra wygląda jak na razie bajecznie, co każdy z was jest w stanie sprawdzić sam na poniższym filmie, ukazującym rozgrywkę wersji alfa. Baśniowa sceneria przypomina nieco zdecydowanie bardziej realistyczny świat, którego doświadczyć mogliśmy w Dear Esther.
Ghost of a Tale opowiada o wielkiej podróży myszy przez fantastyczny świat pełen bajecznych postaci. Gallat postanowił stworzyć grę z kilku powodów. Chciał opowiedzieć krótką historię o bohaterze, który nie byłby człowiekiem. Pragnął, by jego bohater przemierzał piękny świat, który kojarzyć się może z kinowymi filmami animowanymi. Chciał też, by zamieszkiwały go pięknie stylizowane stworzenia.
Historia i świat Ghost of a Tale zainspirowane zostały Kubusiem Puchatkiem, książkami w uniwersum Redwall oraz filmem Tajemnica IZBY. Rozgrywka, jak zdradził Gallat, bazuje po części na Dark Souls, ICO i serią The Legend of Zelda. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco.
Myszy często występowały w baśniach i bajkach, często symbolizując siłę jednostki. Ich mały rozmiar i delikatna budowa kontrastowały z wielkimi rzeczami, jakie były w stanie osiągnąć za sprawą rozumu i nawiązanych przez dobre serce przyjaźni. Ghost of a Tale wygląda jak na razie na piękną przygodę w baśniowym świecie, których być może za mało jest ostatnimi czasy na rynku. Gallat przyznaje, że o ile być może brzmi to tanio, chciałby, by jego gra dawała odbiorcom poczucie zadumy i zachwytu, jakie wzbudzały w nas proste gry okresu naszego dorastania. Czy mu się to uda? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam jeszcze poczekać.