new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/9/7/2/97287078ac0f6a0e34bc822f71d3c176/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/BEYOND_Two_Souls_Trailer_E3.mov', });Pierwszy zwiastun gry. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem.Jeśli Peter Molyneux jest królem obietnic, to Cage siedzi po jego prawicy jako książę emocjonalnego zaangażowania. Jeszcze przed premierą Heavy Rain, poprzedniej gry współtworzonej przez Francuza, media branżowe wypełnione były jego wypowiedziami o narracyjnym i emocjonalnym potencjale gier. Sam Cage w wywiadzie dla serwisu Eurogamer jasno określił, jaki stawia sobie cel: Interesuje mnie wywoływanie emocji za pomocą tego interaktywnego medium, uważam, że to jest moja misja. Gry mogą dorosnąć, gry mogą więcej, gry mogą opowiadać niesamowite historie. Był rok 2010. Po premierze Heavy Rain sprzedało się w ilości ponad 2 miliona egzemplarzy i zebrało świetne oceny, między innymi maksymalną ocenę od naszego recenzenta.
Teraz mamy rok 2012 i nagle dowiadujemy się, że Quantic Dreams raczej nie zalicza Heavy Rain do swoich sukcesów. Cage w wywiadzie z serwisem Gamasutra mówi: Byliśmy niezadowoleni ze wszystkich aspektów gry. Mogliśmy poprawić każdy element – zrobić lepszy rendering, lepszą grafikę, lepszą rozgrywkę, wszystko mogło być lepsze. W domyśle pozostaje dopowiedzenie, że tym razem się uda, że Beyond: Two Souls będzie właśnie tym kamieniem milowym interaktywnych opowieści. Gry mogą dorosnąć…
Zaprezentowane na E3 materiały wyglądają obiecująco. Jodie obserwujemy jako Aiden, jej duch-towarzysz, co nadaje odrobinę sensu kamerze z perspektywy trzeciej osoby. Mimika twarzy wygląda na realistyczną i zapewne ucieszy wszystkich fanów Ellen Page. Cage obiecuje, że pokazywane fragmenty rozgrywki nie oddają w pełni interaktywności poszczególnych etapów gry, półotwartych poziomów, wielu ścieżek rozwiązywania zagadek, rozgałęzień scenariusza.
Wobec zapowiedzi Beyond: Two Souls jestem sceptyczny tak samo, jak byłem sceptyczny wobec zapowiedzi Heavy Rain. David Cage dużo obiecuje, kreśli wizję kolejnego poziomu rozwoju gier, wciągających historii, rozwijających się relacji z bohaterami. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Chciałbym po zagraniu w Beyond spojrzeć na kolejną wygenerowaną przez panel marketingowców historyjkę Call of Duty z zażenowaniem.
W przyszłym roku przekonamy się, czy w końcu uparty twórca zrealizuje swoje obietnice.