Największą nowością w stosunku do PlayStation Portable, którego przecież Vita jest następcą, jest wprowadzenie powierzchni dotykowych: ekranu oraz panelu tylnego. O ile to pierwsze nie jest niczym zaskakującym, to już panel tylny może sporo namieszać w grach, i to w dobre, jak i zły sposób. Sony pokazało już kilka gier, które wykorzystują tylny panel. O technicznych szczegółach Vity pisać będziemy przy okazji jej premiery, teraz zajmiemy się raczej grami, które zaprezentowało Sony na pokazie.
Gwiazdy...
Uncharted: Złota otchłań
Uncharted to największa chyba w tej chwili marka związana z konsolami Sony, nie ma co się więc dziwić, że i na nowy sprzęt przenośny ukaże się odsłona przygód Drake'a. Historia Złotej otchłani rozgrywa się przed wydarzeniami z produkcji na większego brata Vity - poznamy więc młodego Drake'a, który biega gdzieś po dżunglach Ameryki Łacińskiej w poszukiwaniu zaginionej onegdaj hiszpańskiej wyprawy badawczej.
Wszyscy fani Uncharted wiedzą chyba, czego spodziewać się można po fabule kolejnej gry z serii. Będą strzelaniny, piękne kobiety, pościgi, dużo skakania i demolowania zabytków, którym Drake uniemożliwi tym samym dostanie się na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jak przedstawia się jednak sama rozgrywka i co nowego do zaoferowania ma wersja z PlayStation Vita?
Przede wszystkim w etapach zręcznościowych wprowadzano możliwość pokazywania na ekranie dotykowym miejsca, gdzie Drake ma się udać. Po prostu podczas wspinaczki wyznaczamy drogę i główny bohater przemieści się w tamtą stronę. To dla wszystkich osób, które od sterowania wolą raczej oglądać akrobacje w wykonaniu postaci. Wygląda na to, że ten system odrobinę ułatwi przemieszczanie się i szukanie ścieżek - wybrane miejsce po dotknięciu podświetla się, dzięki czemu widzimy, że możemy się tam dostać.
Drugą nowością, która rzuca się w oczy jest możliwość celowania za pomocą samej konsoli. Widać to było dobrze w poziomie, który udostępniony był podczas pokazu. Drake osłania towarzyszkę uciekającą przez zbirami za pomocą karabinu snajperskiego. Możemy oczywiście celować przez lunetę za pomocą gałek analogowych, ale o wiele wygodniej i ciekawiej jest użyć samej konsoli. Przesuwamy Vitę w odpowiednim kierunku i szukamy przez lunetę przeciwnika, a za pomocą tylnego panelu przybliżamy i oddalamy obraz. Proste i skuteczne rozwiązanie, które wprowadza powiew świeżości, o ile nie będzie ten element występował za często.