Playstation 4 - jakie gry pokazano i zapowiedziano na konferencji

No i mamy za sobą konferencję Sony. Niespodzianki nie było - firma zapowiedziała oficjalnie Playstation 4 z premierą pod koniec tego roku. Szerzej sprzętem i ogólnie pojętymi możliwościami platformy zajmuje się w swojej wiadomości Kuba Zagalski, ja zaś skoncentruję się na grach, które ogłoszono w trakcie pokazu.

Mottem, parokrotnie powatarzanym podczas prezentacji, było “większe wsparcie dla twórców gier”. Sony od samych początków swojej działalności na rynku gier wideo nie słynęło ze szczególnej przyjazności dla developerów, co - jak teraz obiecano - w końcu się zmieni. To, że firma jest zdeterminowana, by faktycznie tak się stało, można było poznać po samym kształcie konferencji - ponad połowa była poświęcona wyłącznie na pokazy gier, niemal każdemu towarzyszył krótki filmik, prezentujący przynajmniej wizję twórców, obyło się bez nadmiernego sypania ogólnikami i obietnicami. Pozwolono mówić obrazom i konkretom. W większości przypadków. Prawie.

Pierwszą grą, którą zapowiedziano jeszcze zanim oficjalnie rozpoczęła się część przeznaczona dla developerów, był Knack. Gra akcji w klimacie mocno przypominającym filmy Pixara ogłoszona została w formie trailera CGI, ładnego i nawet zabawnego, ale niemówiącego nic o samej rozgrywce. W późniejszej części konferencji pokazało się kilka krótkich urywków, z których wnioskować można, że będzie to coś w rodzaju krzyżówki gier z serii Lego i Kameo: Elements of Power (takie luźne skojarzenie). Klimatem przypominało to też trochę produkcje z serii Ratchet & Clank. Na razie trzymać kciuki warto głównie z uwagi na tematy okołogrowe, aktorstwo, dialogi, intrygujące postacie, ale z prawdziwą ekscytacją warto tu chyba poczekać do jakichkolwiek informacji na temat rozgrywki.

Zapowiedź nowej konsoli Sony nie mogła się oczywiście obyć bez mowy o nowej grze z serii Killzone od Guerilla Games. Widać było, że po doświadczeniach z drugą częścią serii twórcy postanowili stanąć na głowie, by tym razem pierwszy materiał wyglądał jak nagrany wprost z rozgrywki. Wszystko prezentowało się więc świetnie, ale nie idealnie, by nie wzbudzać podejrzeń. Widać było niedoskonałości w animacji czy wykrywaniu kolizji, które pojawiają się w każdym silniku, działającym w czasie rzeczywistym, a których unikają filmiki CGI. Mimo wszystko jednak można mieć pewne wątpliwości - wywoływało je przede wszystkim niezwykle szczegółowe miasto, widoczne w tle wydarzeń i podczas lotu za helikopterem. Warto jednak zaznaczyć, że nikt nie powiedział wprost, że mamy do czynienia z grą działającą w czasie rzeczywistym. Jeżeli zaś chodzi o rozgrywkę, to fani serii powinni się tu czuć jak u siebie w domu - są wybuchy, jest strzelanie, są efektowne akcje i akrobacje wykonywane za pomocą pojedynczych przycisków kontrolera. Biorąc pod uwagę doświadczenie twórców, Killzone Shadow Fall powinien z nawiązką spełnić oczekiwania wszystkich fanów shooterów, a tych na konsolach nie brakuje (zarówno fanów, jak i shooterów).

Ta gra wyścigowa, mocno kojarząca się z seriami Gran Turismo czy Forza Motorsport, rodziła się podobno przez ostatnie 10 lat. Tak przynajmniej twierdził przedstawiający ją przedstawiciel studia Evolution Studios, które czekało ze zrealizowaniem swojej wizji na pojawienie się odpowiedniej technologii. I wraz z Playstation 4 ma się to udać. Wszystkie pojawiające się w grze pojazdy mają być oddane z niezwykłą pieczołowitością - mówiono tu nawet o modelowaniu pojedynczych włókien węglowych. Umożliwić ma to ścisła współpraca twórców z wszystkimi wiodącymi firmami samochodowymi. Przede wszystkim jednak gra wyróżniać ma się drużynowym podejściem do tematu ścigania. Wszystko odbywać ma się w obrębie klubów. Należący do nich gracze będą mogli wysyłać sobie wzajemnie wyzwania i śledzić własne postępy, nie tylko w obrębie gry, ale też w towarzyszącej jej aplikacjach na telefony komórkowe czy tablety. Utworzyć ma się w ten sposób globalna społeczność wirtualnych kierowców wyścigowych. Krótka prezentacja wyścigu, która zakończyła tę zapowiedź, nie wyglądała szczególnie imponująco, ale w tym przypadku znacznie ważniejszy będzie model jazdy i implementacja wszystkich tych intrygujących funkcjonalności społecznościowych.

Zapowiedź nowej odsłony serii inFamous zaczęła się bardzo sugestywną opowieścią o tym, jak to oddaliśmy swoją wolność w zamian za złudne poczucie bezpieczeństwa. Kamery wideo, monitorujące każdy nasz ruch, rządy, zyskujące dostęp do naszych telefonów komórkowych, a w tym wszystkim ludzie obdarzeni supermocami, uodpornieni na te zabezpieczenia. Wyobraźnia pracowała, a później nastąpił trailer, nie mówiący w zasadzie nic o samej rozgrywce. Można jednak bezpiecznie zakładać, że będzie to po prostu... więcej inFamous. Co chyba nie jest złą rzeczą.

Dalsza część konferencji przeznaczona została dla twórców niezależnych. Na scenie pojawił się Jonathan Blow, ceniony przedstawiciel sceny indie, autor obsypanego nagrodami i honorami Braida. O tym, że pracuje on nad nową grą logiczną, tym razem z perspektywy trzeciej osoby, wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Tutaj pojawił się, żeby ogłosić, że The Witness w dniu premiery pojawi się również na Playstation 4 jako jedynej z platform konsolowych. Obiecał również 25 godzin rozgrywki i otwarty świat skonstruowany tak, by nie marnować naszego czasu. Każdy element wyspy, którą będziemy eksplorować, ma tu być istotny, gra pozbawiona ma być niepotrzebnych wypełniaczy i skoncentrowana na czystej rozgrywce. Każda zagadka nieść ma za sobą jakąś koncepcję, ideę, którą przekaże nam w sposób niewerbalny. Dużo tu więc artystycznych ambicji, ale akurat temu człowiekowi można chyba wierzyć. Pojawił się również trailer, na którym gra do złudzenia przypominała produkcje z serii Myst, co dla nikogo, kto śledził jej powstawanie, nie powinno być zaskoczeniem. Smutną wiadomością jest jedynie to, że skoro gra debiutować ma na PS4, to poczekamy na nią jeszcze przynajmniej do końca roku...

David Cage i emocje

Szef studia Quantic Dream, odpowiedzialnego za Heavy Rain pojawił się na scenie, by po raz kolejny w swojej karierze mówić o emocjach i o przesuwaniu granic tego, co w elektronicznej rozrywce możliwe. Nie zapowiedział żadnej nowej gry, mówił jedynie o możliwościach technicznych, jakie da mu Playstation 4. To właśnie ta konsola pozwolić ma w końcu na realistyczne przedstawianie ludzkich uczuć, na którym tak zależy temu twórcy. Tej obietnicy towarzyszył krótki film, prezentujący możliwości nowego silnika Quantic Dream w dziedzinie animacji twarzy. Czy to już fotorealizm? Oczy wciąż wyglądają dziwnie, poza tym wygląda to obiecująco... Ale bez gry o niczym tak naprawdę nie świadczy.

Media Molecule i rzeźbienie w powietrzu

Przedstawiciel studia Media Molecule, znanego przede wszystkim z niezwykle ciepło przyjętego LittleBigPlanet, również nie miał do pokazania żadnej konkretnej gry. Mówił zamiast tego o technologii, pozwalającej na tworzenie wirtualnych, trójwymiarowych obiektów za pomocą kontrolera Playstation Move. Według niego pozwoli to na nieskrępowane tworzenie i nagrywanie na konsoli własnych marzeń. Prezentacja tej wizji, która nastąpiła po tej wypowiedzi, w której “wyrzeźbione” za pomocą Move’a postacie zaczęły realistycznie się poruszać i grać na instrumentach to chyba najsłabszy punkt całej tej konferencji. Według twórcy to co zobaczyliśmy zostało zarejestrowane na żywo. Skąd te realistyczne animacje, skoro - wydawałoby się - kontrolujący te postacie ludzie w tle wykonują jedynie proste ruchy za pomocą kontrolerów? Owszem, urocze to i wesołe, ale jednocześnie strasznie fałszywe. Prezentacja możliwości technologii, która obiecuje nam, że wykorzystamy ją do rzeczy, jakich nigdy wcześniej nie robiliśmy, ale jednocześnie w ogóle nie tłumaczy w jaki sposób. Nikogo nie zaskoczy chyba, jeżeli całą tę wizję spotka los identyczny z Milo i Kate Petera Molyneux i Microsoftu.

Deep Down (tytuł roboczy)

Capcom nie pojawił się na scenie po to, by mówić o nowym Street Fighterze, jak zażartował wchodząc na scenę przedstawiciel studia (śmiechów nie było). Zamiast tego firma zapowiedziała nowy silnik graficzny o nazwie kodowej Panta Rhei i wykorzystującą go grę. Produkcja pod roboczym tytułem Deep Down z trailera bardzo przypomina Dark Souls. Minimalistyczny interfejs, mroczne lokacje i groźny potwór. “Zbierz się na odwagę, albo umrzyj jako tchórz”, krzyczy trailer, i to również wywołuje żywe skojarzenia z grą From Software. Poza tym materiałem wideo o Deep Down nie powiedziano ani słowa, więc wszystko pozostaje w sferze domysłów, ale końcówka filmiku karze przypuszczać, że gra wykorzysta też społecznościowe możliwości konsoli. Jeżeli gracze z całego świata zjednoczyć się mają w celu pokonania trudności, przygotowanych przez twórców, to wnioskując po tym, jak działa bardzo prosta wersja takiego systemu w grach Souls, jest na co czekać.

Square Enix i Luminous Studio

Twórcy Final Fantasy przybyli do Nowego Jorku pokazać jakie możliwości kreowania nowych światów da im Playstation 4 i nowy silnik graficzny Luminous Studio. Zaprezentowali film, rzekomo generowany w czasie rzeczywistym na konsoli Sony, dokładnie ten sam, który pojawił się już na zeszłorocznych targach E3. Powiedzieli też, że fani Final Fantasy mają na co czekać i poprosili, żeby byli podekscytowani. Chyba to jednak nie Media Molecule było najsłabszą częścią tej konferencji...

Ubisoft, podobnie jak na E3 w zeszłym roku, znowu kradnie show za pomocą Watch Dogs. Ta gra z otwartym światem wygląda jak połączenie GTA, Assassin’s Creed i najlepszych tradycji cyberpunku. W pokazie przygotowanym na konferencję Sony skoncentrowano się na inwigilowaniu mieszkańców miasta za pomocą dostępu do wykorzystywanych przez nich gadżetów. Twórcy przedstawili wizję miasta i społeczeństwa, w którym wszystko sterowane jest za pomocą inteligentych automatów, do których gracz może w każdej chwili zyskać dostęp. Dzięki temu może poznać szczegóły życia otaczających go ludzi, a nawet w pewnym stopniu się w nie zaangażować. Pokazana scena pościgu, która zaczęła się od tego, że bohater zainteresował się prywanymi sprawami pewnej kobiety, wyglądała jak Assassin’s Creed we współczesnej otoczce, co w żadnym wypadku nie jest złą wizją. Również elementy interfejsu prezentują się tak bliźniaczo podobnie do tych używanych w historycznej serii Ubisoftu, że równie dobrze mogą to być gry z tego samego uniwersum. I przede wszystkim filmik z rozgrywki wyglądał bardzo autentycznie, nietrudno uwierzyć, że rzeczywiście mieliśmy do czynienia z prawdziwą grą.

Tak, potwierdziły się wreszcie plotki o Diablo III na konsolach. Przy okazji Blizzard ogłosił, że wszedł z Sony w strategiczne partnerstwo. Gra trafi zarówno na Playstation 4 jak i na Playstation 3 z całkowicie zmienionym systemem sterowania i interfejsem. Ruchy postaci kontrolować będziemy bezpośrednio, nie za pomocą kursora, a grać ma się dzięki temu tak dobrze, jak nigdy wcześniej. Poza tym wiele więcej nie powiedziano, ale bardzo obiecująco zabrzmiała obietnica 4-osobowej kooperacji przed jednym ekranem.

Na koniec na scenie pojawił się przedstawiciel Activision, który ogłosił, że studio Bungie w końcu będzie tworzyć również na Playstation. O samym Destiny, ich zaplanowanym na 10 lat projekcie, usłyszeliśmy już w zeszłym tygodniu i nic nowego o grze nie powiedziano. Będzie to więc pierwszoosobowy shooter z elementami MMO, który postawić ma cały gatunek na głowie. Na pierwszym filmiku przypomina Halo chyba nawet bardziej, niż można się było spodziewać. Gra ukazać ma się zarówno na PS4 jak i na PS3, a konsole Sony doczekać się mają dodatkowej zawartości przygotowanej specjalnie z myślą o nich. Activision - ogłaszamy DLC do nieistniejącej gry na nieistniejącą konsolę już teraz!

I na tym skończyła się konferencja Sony, na koniec nie pojawiła się żadna szokująca niespodzianka. Na kolejne informacje i ewentualne zaskoczenia w temacie Playstation 4 poczekać musimy zapewne do targów E3. Teraz pozostaje liczyć na rychłą odpowiedź Microsoftu!

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯