PlanetSide 2 to gra akcji z gatunku MMO, która w założeniach ma być darmowa, ale jak bardzo darmowa – o tym niestety jeszcze nie wiadomo. Firma Sony Online Entertainment póki co milczy, jeśli chodzi o szczegóły. Wersja beta była pozbawiona wszelkich płatności, ale także kilku innych dosyć istotnych patentów, jak choćby możliwości rozwoju postaci. Mój bohater, owszem, zgarniał doświadczenie, ale nie skutkowało to żadnymi profitami, o których warto by było coś więcej napisać.
Plecak odrzutowy!
Rzecz dzieje się na planecie Auraxis, na której o panowanie walczą trzy, znane z poprzedniej gry, frakcje. W zasadzie, jeżeli wczytać się w ich opis, buduje nam się obraz trzech zupełnie różnych imperiów, które jednak w praktyce różnią się od siebie tylko od strony wizualnej. Nie jest to wada, bo aż boję się pomyśleć, co by się stało, gdyby jedna ze stron konfliktu miała pod jakimś względem wyraźną przewagę od rywali.
Każda z frakcji dysponuje żołnierzami specjalizującymi się w pięciu klasach. Jest Zwiadowca, Szturmowiec, Ciężki Szturmowiec, Medyk oraz Inżynier. Skojarzenia z serią Battlefield są jak najbardziej na miejscu. Każda z klas postaci dysponuje różnym uzbrojeniem i unikatowymi zdolnościami, które nie raz decydują o rezultacie pojedynków. Akcja gry dzieje się w dalekiej przyszłości, dlatego twórcy popuścili wodze fantazji i zaserwowali nam naprawdę efektowne zabaweczki. Zwiadowca może na ten przykład stać się chwilo niewidzialny (tak samo jak w konkurencyjnym Tom Clancy's Ghost Recon Online), Szturmowiec wyposażony jest w plecak odrzutowy, a jego cięższy odpowiednik potrafi generować wokół siebie specjalne pole ochronne. Domyślam się, że w finalnej wersji gry, wraz z rozwojem postaci, otrzymamy dostęp do nowych umiejętności oraz typów broni.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/e/7/8/e7854637377c22df88f4c1984315b820/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Planetside_2_Ground_Assault_on_Tech_Plant_Hvar_PC_www_savevid_com_.mov', });Zwiastun PlanetSide 2. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod Wojna błyskawiczna
PlanetSide 2 to produkcja wyjątkowa i unikatowa nie tylko wśród gier play4free, ale także wśród sieciowych strzelanin w ogóle. To taki futurystyczny Battlefield 3, w którym mapy rozciągają się aż po horyzont, a po niebie fruwają maszyny przypominające statki z najlepszych filmów czy seriali science fiction.
Świat gry został podzielone na mniejsze sektory, które generują surowce niezbędne dla przemysłu wojennego. Dzięki nim możemy wzywać do walki różne pojazdy, którymi możemy oczywiście sterować. Zabawa polega więc na zdobywaniu lub bronieniu sektorów lub - inaczej mówiąc – na poszerzaniu lub utrzymywaniu granic naszego imperium. Pomiędzy sektorami możemy przemieszczać się pieszo lub korzystając z bezpośredniego zrzutu. Niemniej dopiero korzystając z tego pierwszego sposobu, czy to jeżdżąc skuterem czy czołgiem, uświadamiamy sobie, że świat PlanetSide 2 jest ogromny.
Mają rozmach
Druga część PlanetSide'a to produkcja dużo większego kalibru niż jego poprzednik. Nowy silnik graficzny Forgelight generuje naprawdę zapierające dech w piersiach widoki. Nie będzie zbytnią przesadą, jeżeli napiszę, że engine zastosowany w PlanetSide 2 zawstydziłby niejedną w pełni płatną produkcję. Cykl dnia i nocy spisuje się wzorowo. Piaszczyste wzgórza widziane za dnia prezentują się zupełnie inaczej niż w nocy. Tak samo skalisty wąwóz bardziej spodoba się romantykom lubiącym zachody słońca, aniżeli rannym ptaszkom wielbiącym wschody. Świetnie prezentują się też wszelkie konstrukcje. To się nazywa rozmach! Jeszcze nigdy nie widziałem w grze wieloosobowej tak kolosalnych instalacji, fabryk, laboratoriów, radarów i wielu innych. Trzeba naprawdę wysoko zadzierać głowę, aby zobaczyć szczyty tych konstrukcji.
W PlanetSide 2 gra się fajnie, ale bez rewelacji. Lokacje są tutaj naprawdę szerokie, ogrodzenia wysokie, a działa obronne o dużym kalibrze. Na razie jednak starcia wyglądają bardzo chaotycznie. Kilka zagubionych dusz biega bezmyślnie wzdłuż bazy szukając do niej wejścia, gdzieś tam gna ciężarówka, a w samej twierdzy sporadycznie słychać eksplozje. Domyślam się, że kiedy gra przyciągnie na serwery większą ilość graczy, staniemy się świadkami naprawdę imponujących starć. Tymczasem trzeba je po prostu sobie wyobrazić.
W PlanetSide 2 tkwi olbrzymi potencjał, który powinien z całą mocą eksplodować, kiedy gra zaliczy swój oficjalny debiut. Tytuł jest niemal romantycznie piękny, oferuje gigantyczne lokacje oraz efektowny, chociaż wciąż nie do końca odkryty system rozgrywki związany z mapką podzieloną na sektory. Jeśli chodzi o mnie, to z niecierpliwością czekam na oficjalny start PlanetSide 2.