Co tu dużo mówić – tak realistycznej grafiki, a także animacji naszych kompanów na polu bitwy, FPS-y chyba jeszcze nie widziały.
Nietrudno stwierdzić, że tak dobrze gra wyglądać będzie przede wszystkim na pecetach. To właśnie ta platforma jest docelową, jeśli chodzi o produkcję tytułu. Komputerowcy ucieszą się tym bardziej, że w przypadku rozgrywki wieloosobowej na ich platformie grać będzie można nawet w 64 osoby jednocześnie. W przypadku konsol będzie to jedynie 24 graczy.
W rozgrywkach sieciowych znów główną rolę odgrywać będzie system klas - zapowiedziano, że będą w sumie cztery, ale do tej pory nie ujawniono szczegółów. Kampania dla pojedynczego gracza będzie zupełnie nową historią i toczyć się będzie m.in. w Teheranie, Paryżu, Nowym Jorku oraz Kurdystanie.
Gra będzie wykorzystywać drugą generację silnika Frostbite, który zapewni nie tylko kolejną porcje emocji związanych z niszczeniem otoczenia, ale także porządną dawkę nowinek technicznych. DICE, twórcy Battlefield 3, zachwalają swój silnik jako najlepszy na rynku.
„DICE mierzy w trzy główne wartości – jakość, innowację oraz zabawę. Cokolwiek robimy, czy jest to gra, czy film, czy cokolwiek innego, zawsze mamy na uwadze przede wszystkim jakość. Chcemy przebić to co zrobiliśmy ostatnio. Po prostu nie możemy wypuszczać kolejnego tytułu rok po roku. Chcemy rozwijać się coraz bardziej”, mówi Patrick Bach ze studia, kąsając niepostrzeżenie serię Call of Duty.
Battlefield 3 pojawi się jesienią tego roku nie tylko na PC, ale też na Xboksie 360 oraz PlayStation 3.