Najprawdopodobniej ktoś wyszedł przed szereg i puścił w sieć tekst, który miał ukazać się dopiero za kilka dni. Z informacji jakie udało mi się wyszperać mogę też wywnioskować, że powodem usunięcia nie była także niepochlebna ocena. The Guardian wystawił bowiem L.A. Noire najwyższą możliwą notę - 5/5.
Fragment artykułu który ocalał skupia się na aspektach technicznych. Autor recenzji chwali wykonanie gry pisząc, że gra pozbawiona jest bolączek innych tytułów z dużymi ambicjami - nierealistycznych animacji twarzy, sztywnych dialogów i pracy kamery. Twierdzi też, że rozgrywka w L.A. Noire bardziej przypomina śledzenie historii jak w filmie, czy serialu telewizyjnym.
Osobiście mam nadzieję, że to ostatnie nie oznacza, że będziemy mieć do czynienia ze współczesną wersją gier interaktywnych, takich jak Phantasmagoria, czy Gabriel Knight 2. O tym będziemy mogli przekonać się już za tydzień - premiera L.A. Noire będzie miała miejsce już 20 maja.