Pierwsza recenzja L.A. Noire zniknęła z sieci

Z dużą niecierpliwością wyczekuję premiery L.A. Noire. Świetnie zapowiadająca się fabuła, która ma skupiać się na śledztwach, a nie bezmyślnym naciskaniu spustu, klimat Stanów Zjednoczonych końca lat czterdziestych ubiegłego wieku oraz nowatorskie rozwiązania technologiczne pozwalające na genialne odwzorowanie mimiki twarzy. Z tym większym zainteresowaniem chciałem przeczytać recenzję opublikowaną przez brytyjski serwis internetowy dziennika The Guardian. Niestety moje poszukiwania okazały się bezowocne - nigdzie nie mogłem znaleźć odnośnika do interesującego mnie materiału. Dość szybko okazało się, że recenzja była, ale została zdjęta ze strony. Dlaczego?

Najprawdopodobniej ktoś wyszedł przed szereg i puścił w sieć tekst, który miał ukazać się dopiero za kilka dni. Z informacji jakie udało mi się wyszperać mogę też wywnioskować, że powodem usunięcia nie była także niepochlebna ocena. The Guardian wystawił bowiem L.A. Noire najwyższą możliwą notę - 5/5.

Fragment artykułu który ocalał skupia się na aspektach technicznych. Autor recenzji chwali wykonanie gry pisząc, że gra pozbawiona jest bolączek innych tytułów z dużymi ambicjami - nierealistycznych animacji twarzy, sztywnych dialogów i pracy kamery. Twierdzi też, że rozgrywka w L.A. Noire bardziej przypomina śledzenie historii jak w filmie, czy serialu telewizyjnym.

Osobiście mam nadzieję, że to ostatnie nie oznacza, że będziemy mieć do czynienia ze współczesną wersją gier interaktywnych, takich jak Phantasmagoria, czy Gabriel Knight 2. O tym będziemy mogli przekonać się już za tydzień - premiera L.A. Noire będzie miała miejsce już 20 maja.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ