Jak napisał na swoim Twitterze do jednego z użytkowników: „Jeśli ściągniesz nielegalnie swoją grę od Ubisoftu zamiast ją kupić, to będzie ona działała normalnie, nawet jeśli twoje połączenie z Internetem zostanie przerwane”.
Szybko wytłumaczył się z tego wpisu dodając: „Oczywiście piractwo szkodzi twórcom gier. Chodzi mi o to, że zabezpieczenia, które zachęcają do piractwa są chore. Ja osobiście przestałem piracić wiele lat temu, więc po prostu nie grywam w pewne tytuły”.
Po coraz częszej krytyce DRM przez samych graczy, Ubisoft zdecydował się niedawno na złagodzenie swoich zabezpieczeń. Teraz połączenie z Internetem musi być zapewnione jedynie podczas startu gry. Później można już przejść w tryb offline.