Oszczędzanie w World of Warcraft nie popłaca, gdy po domu grasuje sześciolatek

Co robicie z wirtualną gotówką zarobioną w World of Warcraft? Od razu wydajecie na nową zbroję, czy wolicie odłożyć coś na czarną godzinę i mieć świadomość, że w razie kryzysu pod waszą poduszką leżą sobie worki ze złotem? Pewien chiński miłośnik MMO Blizzarda był bliżej tej drugiej opcji, gdyż przez osiem lat spędzonych w świecie gry zdołał odłożyć prawie 500 tysięcy golda. Na co zbierał? Nie wiadomo, ale pewnym jest, że już sobie tego nie kupi.

Jak podaje 2p.com, na oficjalnym forum World of Warcraft pojawił się ostatnio wpis załamanego gracza z Chin, który podzielił się ze światem swoją historią, bazującą na umiejętności jego 6-letniego syna do wydawania wirtualnej waluty. Autor wpisu wyznał, że przez osiem lat grania w WoW-a zaoszczędził dokładnie 476 106 złota. Pewnego dnia oszczędny gracz wyszedł na chwilę do łazienki, zostawiając grę włączoną na stronie aukcyjnej. Pech chciał, że do pokoju wszedł wówczas jego 6-letni syn.

Potomek w wieku przedszkolnym (47 level) postanowił skorzystać z nadarzającej się okazji, chwycił więc za klawiaturę i bez większego zastanowienia nakupował za kasę ojca kilka wirtualnych zwierzaków (25 level). Wszystkie transakcje zostały wycenione na 476 tysięcy złota - chłopiec zapłacił, po czym wysłał nowe nabytki na swoje konto WoW-a. Jak nietrudno zgadnąć, ojciec młodego miłośnika wirtualnej fauny zorientował się, że znikło mu trochę drobnych z portfela.

Jak się później okazało, chłopiec wcale nie chciał oskubać tatusia z prawie całego złota. Niestety 6-latek nie bardzo się orientował, jak działa strona aukcyjna, i po prostu pozaznaczał fajnie wyglądające i najdroższe zwierzaki, umiejscowione na samej górze strony. Może gdyby ojciec dawał dziecku więcej golda jako kieszonkowe, to teraz nie musiałby patrzeć na nową menażerię potomka?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE