"W życiu nie moglibyśmy zrobić Reach bez całej tej technologicznej magii, która się działa. Sama ilość zmian w kodzie i możliwości jakie to nam udostępniło jest powalająca", powiedział Opdahl.
"Wszystkie usprawnienia sprawiają, że możemy tworzyć sceny o jakich nam się wcześniej nie śniło. Jesteśmy także w stanie poprzeć to grafiką (przy starciach w skali odpowiedniej dla Halo), która wykracza poza to co widzieliście na konsolach".
Halo: Reach pojawi się we wrześniu i będzie ostatnią grą z serii, którą zajmuje się studio Bungie.
Źródło artykułu: 