Projektowanie, zamawianie komponentów i tworzenie tysięcy zestawów developerskich jest sporym wyzwaniem. Od kiedy wystartował nasz Kickstarter zmagamy się z trudnościami, pracujemy non stop by wyprodukować i rozesłać ponad 7,5 tysiąca egzemplarzy w zaledwie 4 szalone miesiące. Musieliśmy zmodyfikować nasz projekt do masowej produkcji i, w tym samym czasie, pracować nad dodatkowymi funkcjami pod presją czasu - napisał na stronie projektu szef Oculus Rift, Palmer Luckey.
W związku z tym pierwsze egzemplarze rozsyłane będą dopiero w marcu. Najpierw trafią do tych, którzy dołożyli się do Kickstartera najszybciej i będą rozsyłane do kolejnych "darczyńców" (bo trudno ich nazwać inwestorami) aż do połowy kwietnia. Do tego czasu, ma nadzieję Luckey, uda się dostarczyć wszystkie egzemplarze.
Oczywiście cała sprawa dotyczy na razie jedynie pierwszych egzemplarzy, które posłużyć mają do stworzenia gier i oprogramowania, wspierającego to urządzenie. A kiedy można spodziewać się wprowadzenia okularów do masowej sprzedaży?
Mamy już plany odnośnie do konsumenckiej wersji Oculus Rift. Ze względu na presję czasu, pod którą powstawała wersja developerska, musieliśmy kilka obiecujących funkcjonalności odsunąć do czasu wydania konsumenckiej. Będziemy na bieżąco informować o naszych postępach podczas przechodzenia od fazy projektowania do wprowadzania kolejnych funkcjonalności - napisał Luckey.
A ja przypomnę jeszcze, że miało być w grudniu, będzie w marcu albo kwietniu, być może. I nic więcej. Zamiast tego skieruję Was do naszego świetnego tekstu o Kickstarterze.