Co nietypowe, w przypadku ojców sukcesu Wii i DS-a, Nintendo zanotować ma ogromne straty. Wyniosą one aż 100 miliardów jenów (około 4,15 miliarda złotych). Jest to prawie dwa razy więcej, niż przewidywała firma. Spodziewano się straty w wysokości "zaledwie" 55 miliardów jenów.
Czemu Nintendo zawdzięcza tak kiepskie wyniki? Oczywiście słabnącą popularnością Wii, którą rynek najwyraźniej już się nasycił oraz nie najlepszym przyjęciem 3DS-a, którego cenę trzeba było natychmiastowo obniżyć aż o 1/3.
Firma spodziewa się jednak, że zła passa nie potrwa długo i już w kolejnej połowie roku uda się polepszyć rezultaty. Na koniec tego roku fiskalnego Nintendo planuje ogłosić zysk w okolicach 35 miliardów jenów (około 1,5 miliarda złotych). Pomóc mają w tym głośne propozycje na 3DS-a z Mario w roli głównej - Mario Kart 7 oraz Super Mario 3D Land.
Z drugiej strony, już 22 lutego startuje nowa konsola przenośna Sony – PlayStation Vita – co może osłabić chwilowo zainteresowanie 3DS-em.