O medycynie w grach słów kilka

O medycynie w grach słów kilka

Początki gier medycznych były bardzo obiecujące. W 1988 roku The Software Toolworks wydało Life & Death. Jak obiecywało już samo pudełko gry, to MY byliśmy chirurgami (You are the Surgeon!). Rzeczywiście, gracz wcielał się w lekarza! Do naszych obowiązków należało diagnozowanie pacjentów, a dodatkowo mieliśmy możliwość wbicia w nich kilku igieł i skalpela. Kto z nas nie chciałby przeprowadzić operacji usunięcia wyrostka robaczkowego?

Life & Death dawało tę możliwość z zachowaniem wielu realistycznych (jak na lata 80.) szczegółów. Podkreślam tu słowo „realizm”, gdyż kłucie pacjenta w sposób nieumiejętny skutkowało jego śmiercią i – co za tym idzie – pogadanką z ordynatorem, który wytykał nam błędy w sztuce lekarskiej. Dwa lata później sequel przeniósł nas z okolic brzucha aż do samej głowy. Life & Death II: The Brain otwierało bowiem drzwi magicznego świata neurochirurgii. Tym, którzy na moje wcześniejsze pytanie odpowiedzieli „nie”, nie wierzę, że nie chcieli przynajmniej raz zajrzeć w głąb ludzkiej czaszki i pogrzebać w jej zawartości.

Prawie dekadę po pierwszej części Life & Death podejście do gier medycznych niespodziewanie się zmieniło. Realizm zastąpiony został humorem wraz z bullfrogowskim Theme Hospital. Inna była też rola gracza. W tym tytule z czynnego wykonywania zawodu lekarskiego przenosiliśmy się za biurko, a kitel zamienialiśmy na garnitur, stając się dyrektorem szpitala. Zarządzany przez nas dobytek nie miał za wiele wspólnego z realistyczną praktyką konowała. Fakt, nasi pacjenci stali w kolejkach i oczekiwali na przyjęcie, a higiena szpitala pozostawiała czasem wiele do życzenia, jednak nie należało spodziewać się wyniesienia z tej produkcji jakiejkolwiek wiedzy na temat zdrowia.

Problemy medyczne przedstawione zostały bowiem w krzywym zwierciadle i były właściwie pretekstem do stworzenia dobrze prosperującej instytucji gospodarczej, która prócz ratowania ludzkiego życia, miała przede wszystkim przynieść duży zysk. Tak czy inaczej nierealistyczne podejście do tematu medycznego nie przeszkodziło Theme Hospital w osiągnięciu sukcesu na rynku. Gra rozeszła się w ponad czterech milionach egzemplarzy i mało kto narzekał, że w życiu nie słyszał o tym, by w szpitalach przebijali głowę pacjenta igłą w celu zmniejszenia jej objętości. W 2007 roku wyszedł nawet podobny tytuł – Hospital Tycoon, który nie znalazł jednak uznania wśród graczy i krytyki.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇