O takiej decyzji poinformował na swoim Twitterze Mathieu Willem z Ubisoftu. Zawiedzione reakcje fanów skwitował następująco: „Miejcie za to na uwadze, że pecetowa wersja Drivera: San Francisco ukaże się na równi z wersją konsolową”. Zawsze jakieś pocieszenie.
Niestety, także gracze konsolowi będą zawiedzeni decyzjami Ubisoftu w tej sprawie, bowiem firma poinformowała, że wszystkie wersje gry korzystać będą z „Uplay Passport”. Oznacza to, że w przypadku zakupu kopii używanej będziemy musieli dokupić do niej kod umożliwiający grę online. Kosztować on będzie 8 funtów (niecałe 40 złotych) lub też 800 MSP. Driver: San Francisco będzie pierwszą grą, która skorzysta z takiego rozwiązania.
W zeszłym roku Ubisoft informował, że kontrowersyjne rozwiązanie, wymuszające ciągłe połączenie z Internetem będzie ewoluować, ale pozostanie z nami jeszcze przez długi czas i wprowadzane będzie do większości pecetowych gier firmy.