Jak donosi serwis GI.biz wpłata Edgara ma znacznie wspomóc sumę 625 tysięcy dolarów, które udało się zebrać projektowi za sprawą zeszłorocznej kampanii Kickstarterowej. Dzięki tej szczodrej inwestycji studio ma teraz możliwość kontynuowania prac nad grą.
Patrick Buckland, prezes Stainless Games, był niezmiernie zadowolony z inwestycji Edgara:
Jesteśmy niezwykle zadowoleni z tego, że byliśmy w stanie pozyskać pełną sumę potrzebną nam do skończenia gry, bez odwoływania się do pomocy osób z zewnątrz naszych kręgów inwestycyjnych, fanowskich i firmowych.
Daje nam to możliwość utrzymania prawdziwej niezależności i całkowitej kontroli nad projektem, bez potrzeby kompromisów w obszarze jakości i elementów jego zawartości ze względu na kontrolowanie budżetu przez kogoś innego. Udało nam się to osiągnąć jako niezależnej i prywatnej firmie, dzięki naszej własnej sile i pomocy fanów.
A co na to sam Edgar? Zawsze głęboko wierzyłem w Stainless [Games] i naprawdę szczerze ich podziwiam jako jedno z wiodących studiów niezależnych tworzących gry. Sądzi on dodatkowo, że seria Carmageddon powinna wrócić do łask graczy, a nowa część tworzona przez oryginalnych twórców z pewnością przyczyni się do tego, by gra była do tego zdolna.