Według serwisu IGN nazwą sprzętu będzie „Stream”, z racji możliwości „streamowania”, czyli przesyłania obrazu z konsoli na wbudowany w pada ekranik. Więcej na temat samego kontrolera znajdziecie w w tej wiadomości.
Sądząc po kosztach podzespołów oraz robocizny, IGN przewiduje, że cena konsoli oscylować będzie w granicach 350 – 400 dolarów. Może być jednak niższa, gdy Nintendo zdecyduje się na mniejszy zysk z samej konsoli, a postanowi zarabiać na grach.
Moc konsoli ma pozwalać na dostarczanie niezależnych obrazów na każdego z podłączonych padów. Można sobie więc wyobrazić rozgrywkę wieloosobową, podczas której każdy z jej członków gra na swoim własnym ekraniku, wbudowanym w kontroler.
Produkcją sprzętu zajmie się tajwańska firma Foxconn, która pierwsze egzemplarze dostarczy na początku października. Spodziewamy się więc, że premiera konsoli nastąpi w okolicach listopada tego roku.
Sercem platformy ma być trzyrdzeniowy procesor IBM PowerPC, podobny do tego jaki znajduje się w Xboksie 360, jednak z wyższym taktowaniem. Karta graficzna ma być zmodyfikowaną wersją technologii AMD R700 i będzie dysponować lepszymi osiągami, niż ta zamontowana w PlayStation 3. Konsola wyświetlać będzie obraz w technologii Full HD, z opcją trójwymiarowego obrazu.
Wyglądem przypominać ma SNES-a, a rozmiarami Xboksa 360. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Czyżby kolejna generacja rozpoczęła się już w tym roku?