Wildman ma być połączeniem rozgrywki znanej z RTS-ów i gier action RPG. Zbudujemy więc własną armię, weźmiemy udział w przygodach charakterystycznych dla gier fabularnych, powalczymy z mnóstwem potworów i zwiedzimy kilometry lochów. Doświadczymy systemu zniszczeń otoczenia i wyjątkowo krwawych potyczek. Przynajmniej z założenia, bowiem do ukończenia Wildmana potrzeba jeszcze sporo pracy i pieniędzy.
1 100 000 dolarów - takie minimum ustanowił sobie developer, który ruszył z projektem na Kickstartera. Osoby stojące za Wildmanem nie ukrywają swojego nie-niezależnego rodowodu, ale wybrali taką formę finansowania, ponieważ wsparcie [każdego wpłacającego] jest istotne i jesteśmy podekscytowani możliwością odkrywania tego nowego sposobu tworzenia gier razem z wami. Czyli standardowe przymilanie się do potencjalnego inwestora.
Premiera Wildmana została zaplanowana na marzec 2014 r. Jeżeli jesteście zainteresowani nowym projektem Gas Powered Games, zaglądajcie na stronę inicjatywy. Za kwotę 20 dolarów możecie liczyć na cyfrową wersję Wildmana. O ile zbiórka i produkcja zakończy się sukcesem.
**[mpiwo]**Kickstarter to mój konik, nie mogłem więc nie dorzucić moich trzech groszy. Zdawaliście sobie sprawę z tego, że to dzięki Kickstarterowi możemy w końcu zobaczyć twarze naszych ulubionych twórców gier? Akurat Tim Shafer nigdy od kamery nie stronił, ale nie wiedziałem za to, jak wygląda Brian Fargo z dawnego Interplaya czy Chris Taylor z Gas Powered Games. Wiadomo, łatwiej jest prosić o pieniądze, będąc człowiekiem, a nie po prostu prezesem firmy, która przez ostatnie 15 lat istnienia współpracowała z Microsoftem, Segą czy Square Enix.
Widać jednak, że panowie nauczyli się czegoś przez te lata kontaktów z dużymi wydawcami. Filmiki prezentujące pomysły pełne są "podekscytowanych" developerów, którzy "nie mogą się już doczekać rozpoczęcia prac nad tym nowym, niesamowitym doświadczeniem". Jak tylko wpłacicie im pieniążki na ponad rok przed przewidywaną datą premiery.