Codziennie męczymy się z ograniczeniami sprzętu. Nowa generacja odsunie co prawda od nas tą ścianę, ale wkrótce znów na nią trafimy - mówił dla OXM Neil Thompson z działu projektów graficznych i animacji BioWare. Rynek nie może zapędzić się w róg – wciąż musi istnieć ekonomiczna możliwość wydania tytułu. Ostatnia zmiana generacji zaskoczyła twórców – szczególnie jeśli idzie o ilość ludzi potrzebnych do pisania gier oraz umiejętności, jakimi musieli nagle dysponować.
Thompson przewiduje też, jak będzie wyglądała przyszłość:
Wiele rzeczy ludzie będą po prostu robić sprytniej. Będą lepiej przygotowani. Nie zobaczymy n razy większych ekip twórców, bo wtedy każdy musiałby sprzedać 20 lub 30 milionów gier, by koszt ich tworzenia się zwrócił. Thompson zdaje się odnosić do tego, co wcześniej na temat kosztów gier stwierdził Tim Sweeney.
Dzięki, BioWare. Dzięki.
Neil Thompson pracuje w tej chwili nad Dragon Age III, które zapowiedziano w zeszłym roku i działać ma na silniku Frostbite 2.