I to właśnie ten sam Nolan Bushnell jest zdumiony nową propozycją Nintendo.
Nie wydaje mi się, że odniesie wielki sukces. Podobne rzeczy będą się rzecz jasna pojawiać, ale nie sądzę, że będzie na nie duże zapotrzebowanie.
Bushnell posunął się nawet dalej, sugerując że Wii U, otwierające ósmą generację konsoli, może okazać się jedną z ostatnich domowych konsol.
To wszystko jest dla mnie końcem pewnego etapu.
Na temat Wii U wypowiada się coraz więcej osób. Słychać na jego temat zarówno głosy krytyczne, jak i nastawione niezwykle pozytywnie. Bushnell zdaje się zapominać o fakcie, że podobnie mówiono już zarówno na temat Wii jak i DS-a – oba systemy sprzedały się jednak świetnie. Co więcej, prognozuje się w tej chwili, że zapasy Wii U zostaną wyprzedane jeszcze przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia – coś, co chyba każdy pamięta stało się również w przypadku Wii, do którego również wielu krytyków odnosiło się niezwykle negatywnie. Patrząc jednak na dalsze losy Wii historia wyglądała już nieco inaczej...
Czy takiej popularności systemu, jeszcze przed jego wydaniem, nie można uznać już jednak za pewien sukces?