„Obecnie rywalizujemy z Zyngą [studio odpowiedzialne za gry z Facebooka - przyp. red.], gazetami, czy surfowaniem w Internecie. Czy myślę, że Apple jest dla na większą konkurencją niż Microsoft? Zdecydowanie tak", mówi Fils-Aime.
Szef Nintendo zwraca jednak uwagę na to, że podczas gdy gry na urządzenia od Apple są zazwyczaj proste i mało wciągające, to taki Dragon Quest na DS-a potrafi wyjąć z życiorysu nawet 150 godzin.
Wygląda na to, że Nintendo naprawdę może się obawiać konkurencji, bowiem firma z logiem jabłka ogłosiła niedawno, że w ciągu zaledwie 3 ostatnich miesięcy sprzedała 14,1 miliona iPhone’ów (wzrost w porównaniu do takiego samego okresu zeszłego roku o 91%) oraz 4,2 miliona iPadów.