Niemcy mogą kupić Quake'a

Kwestia zakazu sprzedaży pewnych gier na rynku niemieckim co jakiś czas wypływa na powierzchnię. Za każdą taką sprawą stoi federalna organizacja BPjM, będąca pod bezpośrednią jurysdykcją Ministerstwa do spraw rodziny, osób starszych, kobiet i młodzieży Niemiec. Historia pokazuje, że co jakiś czas pewne gry znikają z "zakazanej listy". Tak też się niedawno stało w przypadku przełomowego tytułu od Id Software - Quake'a.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)Quake ukazał się w 1996 r., ale na terenie Niemiec szybko zakazano jego rozpowszechniania. Powód? "Zbytnia brutalność i okrucieństwo". Z dzisiejszego punktu widzenia pikselowa przemoc w pierwszym Quake'u może co najwyżej bawić, ale 15 lat temu oburzyła obrońców moralności/rodzin/osób starszych/kobiet/młodzieży na tyle, że przełomowa gra Id szybko wylądowała na liście, na której z czasem zawitały takie tytuły jak Condemned, ManHunt czy Mortyr.

Umieszczenie gry na takiej liście oznacza, że surowej karze podlega ten, który dopuści się rozpowszechniania jej na terenie Niemiec. Za posiadanie, granie czy pobieranie danego tytułu z poza niemieckich serwerów nie ponosi się konsekwencji.

Quake doczekał się oficjalnego pozwolenia na legalne rozpowszechnianie 15 lat po światowej premierze. Jednocześnie kilka dni temu świat obiegła wieść, że na liście BPjM-u wylądowała nowa produkcja polskiego studia Techland - Dead Island. Czas pokaże, czy starania rządu sprawią, że Niemcy staną się narodem łagodnych pacyfistów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ