Nieczyste zagrywki #147 - Te bez pavela

To musiało kiedyś nastąpić. Pavelo, czwarty muszkieter, na ogół milcząca, ale zawsze obecna ostoja Nieczystych zagrywek, człowiek, który na przekór przeciwnościom losu i kłodom, rzucanym nam pod nogi przez parszywy los zawsze był, zawsze trwał, zawsze dawał z siebie wszystko, by nasz podcast spełniał najwyższe jakościowe standardy, pokazał się w końcu ze swojej słabszej, ludzkiej strony i dał się pokonać chorobie. Ale nie oznacza to, że postanowiliśmy złożyć broń! Nie chcąc pozwolić na to, by tydzień minął Wam bez naszego programu, po raz pierwszy w historii Nieczystych zagrywek bierzemy sprawy w swoje ręce, nagrywając i produkując odcinek własnoręcznie.

Kierując krytykę pod moim adresem i (słusznie) wychwalając pod niebiosa kunszt pavela znajdźcie chwilę by pomyśleć, że to dla Was wszystko. Bo to tylko o Was tu chodzi.

ERRATA: Jak słusznie zauważył Tomek, to nie jest pierwszy odcinek bez pavela w stróżówce. I co, mam teraz wszystko przepisać? o_O

ŚCIĄGNIJ PODCAST

ALBO posłuchaj prosto od nas poniżej:

new WP.player({ width:380, height:40, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,upload/7/0/7/7075b09b056e83e8b018fd5ff5f3b2d9/Nieczyste_zagrywki_147.mp3', title: 'Nieczyste zagrywki #147' });

A o czym rozmawiamy w tym wiekopomnym odcinku?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ