Niebezpieczna interaktywność już niedługo

NUI (Natural User Interface), czyli możliwość kontrolowania urządzeń elektronicznych za pomocą mowy i gestów (ot choćby taki Kinect), to zdaniem ekspertów z Sony tylko początek tego w jaki sposób może przebiegać interakcja użytkownika z grami.

Shuhei Yoshida, szef Sony Worldwide Studios, jest przekonany, że w niedługim czasie, być może już w przeciągu 10 lat, dojdziemy do tego, że komunikacja między użytkownikiem a tym co dzieje się na ekranie osiągnie "niebezpieczny" poziom - oprócz odczytywania naszych ruchów sprzęt będzie mógł w czasie rzeczywistym śledzić także nasze mocje czy też ruch gałek ocznych.

Yoshidę, podczas zamkniętej dyskusji w trakcie targów Gamescom, poparł także jeden z dyrektorów Sony Worldwide Studios, Mike Hocking, mówiąc, że już niedługo gracz będzie jednym z aktorów biorących udział w grze.

"Kamera śledząca i analizująca biometrykę gracza jest możliwa, więc na przykład gry detektywistyczne będą mogły decydować czy kłamiemy na podstawie odczytywania mimiki naszej twarzy. Myślę, że w przeciągu dziesięciu lat będziemy w stanie stworzyć taką technologię wykorzystując różne dane - od mimiki począwszy, na rytmie serca skończywszy".

Hocking nie potwierdził, że Sony pracuje w tej chwili nad taka technologią, ale dodał, że bardzo dużo pracy i środków przeznaczanych jest w firmie na rozwijanie nowych technologii. Poczekamy, zobaczymy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE