new WP.player({ width:610, height:343, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/a/8/2/a82afb44e4ea3bea2c82404437e3254b/ccf2f34660aef0ffab14fd89d56ce228/recenzja_enslaved.mov', });Wideorecenzja gry. Wideo w wyższej rozdzielczości znajdziesz pod tym adresemNie udał się plan założyciela studia, Tameema Antoniadesa, który zakładał podział ekipy na dwie części i jednoczesną pracę nad kontynuacją przygód Trip i Monkey oraz nowym Devil May Cry.
„Enslaved mogło poradzić sobie lepiej. Teraz mogliśmy już być na etapie kończenia prac nad kontynuacją i dbania o to, żeby dwójka była lepsza, niż poprzednik”, mówi Antoniades.
„Nie stało się jednak tak jak planowaliśmy i nasz zespół nie został podzielony na dwie części. Dostaliśmy za to kolejną szansę w postaci DMC”.