Pierwszy zestaw, Neo Geo X Gold, obejmuje konsolkę z ekranem o przekątnej 4,3", stację dokującą i poręczny arcade stick. W pamięci konsoli, jak już wcześniej zapowiadano, znajdzie się 20 klasycznych tytułów z platform Neo Geo (obrazkowa lista poniżej), w które będzie można grać samemu lub w kanapowym multiplayerze. W tym drugim wariancie potrzebna będzie wspomniana stacja dokująca, która przerzuci obraz z małego ekranu na telewizor (podłaczenie HDMI bądź chinche) i dodatkowy joystick. Neo Geo X Gold będzie sprzedawane w USA za 200 dolarów bez jednego centa (około 640 złotych).
Z kolei dla osób nastawionych wyłącznie na przenośne granie producent szykuje Neo Geo X w standardowej wersji. Konsolka z 20 grami została wyceniona na 129,99 dolarów, czyli około 420 złotych. Dużo jak na sprzęt, który zaoferuje wyłącznie dostęp do klasyków. Czy magia Neo Geo zadziała i pomoże w sprzedaży "iksa"? Okaże się już niebawem.
Amerykańska premiera Neo Geo X jest przewidziana na początek grudnia br. Nowa platforma ma również trafić na pozostałe kontynenty, jednak lokalni dystrybutorzy (w Europie będzie to Blaze) nie podali jeszcze oficjalnych cen i dat.