Nie oznacza to jednak, że spodziewać możemy się od razu kontynuacji gry. Firma co prawda zastanawia się nad ewentualną częścią drugą, ale wciąż żadne decyzje nie zostały w tej sprawie podjęte.
„Stoimy murem za Enslaved”, twierdzi Lee Kirton, odpowiedzialny za marketing w Namco Bandai. „Mamy pewne plany dotyczące tego co dalej chcemy zrobić z tą grą. Być może dostarczymy ją graczom, którzy wcześniej nie mieli możliwości zagrać w ten tytuł”.
Czyżbyśmy mieli doczekać się wydania gry na pecetach? A może planowany jest jakiś mniejszy tytuł z uniwersum Enslaved na Move, czy Kinecta?
Według ostatnich raportów finansowych Namco Bandai, Enslaved: Odyssey to the West przekroczyło próg 700 000 sprzedanych egzemplarzy.