W grę wbudowany jest mechanizm, który pozwoli autorom tytułu na bieżąco kontrolować to czy postaci w grze są równe jeśli chodzi o siłę i umiejętności. Nie trzeba będzie ściągać dodatkowych łatek, a gra sama wprowadzi niezbędne poprawki, o których konieczności zadecyduje deweloper biorąc pod uwagę dane z rozgrywek miedzy użytkownikami.
"Mamy system, który pozwoli na wprowadzanie zmian w ciosach specjalnych i innych rzeczach nawet po premierze gry. Jeśli pojawiłyby się jakieś problemy, to możemy sobie z nimi natychmiast poradzić", powiedział Ed Boon, twórca serii, w rozmowie z serwisem Eurogamer.
Dla porównania najnowsza część , gry firmy Capcom, radziła sobie z podobnymi problemami wypuszczając łatki czy tez dodatki do gry, w których naprawiano drobne błędy w równowadze postaci. System NeatherRealms wydaje się więc dużo ciekawszy nic więc dziwnego, że deweloper broni swojego sekretu.