Co tak wzburzyło decydentów z kraju kangurów? Ano fatalities oczywiście. Gra okazuje się niestosowna dla nikogo poniżej 18 lat gdyż pokazuje "rozczłonkowania, dekapitacje, wydzieranie narządów wewnętrznych i inne brutalne formy zabijania. Pomimo tego że są one pokazane w sposób przesadzony i umieszczone w realiach gry będącej bijatyką, ich oddziaływanie jest wzmocnione realistyczną i szczegółową grafiką".
Co ciekawe, o ile Warner Bros. i NetherRealms starały się nie zdradzać jak będą wyglądały wykończenia przeciwników, to w oświadczeniu australijskich władz znajdziemy dość szczegółowe opisy niektórych z nich. Jeżeli nie chcecie popsuć sobie niespodzianki przeskoczcie następny akapit.
Mamy więc Kung Lao, który wbija swój kapelusz w ziemię zamieniając go w piłę, po czym łapie przeciwnika za kostki i przecina na pół. Krew się leje, a Kung Lao trzyma obie połówki w geście zwycięstwa. Quan Chi natomiast wyrywa przeciwnikowi nogę i w kałuży krwi i flaków leje tą noga resztki oponenta przez dłuższy okres czasu. Baraka wypuszcza swoje ostrze wbijając je w brzuch przeciwnika i owijając wokół jego głowy, po czym następuje ogólne rozczłonkowanie. Mniam?
W odpowiedzi na decyzje władz, australijski oddział Warner Bros. wypuścił oświadczenie, w którym mówi o swoim rozczarowaniu zakazem dystrybucji gry w kraju, a także zapowiada, że sięgnie po wszystkie dostępne środki, aby odwołać się od tej decyzji.
Sytuacja z Mortal Kombat po raz kolejny pokazuje, że batalia o zmianę oznaczeń wiekowych w Australii ma sens. Wiele osób postuluje, żeby wprowadzić, powszechne na całym świecie, oznaczenie 18+, co efektywnie wyeliminowałoby sytuacje, w których dorosłym graczom zabrania się dostępu do niektórych produkcji.