Każdy fan MonHuna wie, że w tych grach historia znajduje się na drugim planie. Liczy się jedynie ciągła rozbudowa ekwipunku i oręża oraz polowanie na wielkie potwory. Twórcy czwartej części zaznaczają jednak, że w nowej odsłonie słowem-kluczem będzie "przygoda". Przywiązanie do warstwy fabularnej ma przejść poważne zmiany, a w grze znajdzie się najwięcej NPC-ów w historii serii. Nie oznacza to jednak, że kampania jednoosobowa będzie wyłącznym trybem w Monster Hunter 4. Zabawa wieloosobowa dotyczy na dzień dzisiejszy kooperacji maksymalnie czterech graczy, ale tylko lokalnie. Sieciowe multi nie zostało jeszcze potwierdzone.
Monster Hunter 4 powstaje od dwóch lat i jest największym projektem w historii serii. Część prac nad tym tytułem odbywała się równolegle do tych związanych z Monster Hunter 3G, które ukazało się w Japonii w grudniu 2011 r. Pierwsza odsłona na 3DS-a (rozwinięcie "trójki" z Wii) była częściowo poletkiem doświadczalnym dla twórców, którzy szykowali Monster Hunter 4. Wiadomo jednak, że "czwórka" nie będzie prostym rozwinięciem pomysłów z 3G, a pełnoprawną kontynuacją na wyłączność dla 3DS-a.
Japońska premiera Monster Hunter 4 jest przewidziana na wiosnę 2013 r. i można zakładać w ciemno, że to wydarzenie przyczyni się do wzrostu sprzedaży konsoli 3DS. Kiedy doczekamy się zachodniego wydania i czy znajdzie się miejsce dla sieciowej kooperacji? W tych sprawach Capcom milczy.