Debata na owe tematy toczy się od dłuższego czasu, jednak w tym roku przybrała na sile. Jednym z powodów był film nagrany podczas rozgrywek Cross Assault w lutym tego roku. W czasie kilkunastu minut jego trwania Miranda Pakozdi - jedna z zawodniczek turnieju – staje się obiektem komentarzy trenera swojej drużyny – 25-letniego Arisa Bakhtanians. Mówi on między innymi o rozmiarze jej stanika, prosi, by zdjęła koszulkę, sugeruje wykonanie dla niej spódnicy z serwetek i pochyla się, by ją powąchać. Film ten stał się przyczyną ponownego naświetlenia problemów seksizmu i ogólnej agresji (bez względu na płeć) panującej w społeczności graczy.
New York Times podaje, że rozwiązań owych problemów może być kilka. Jak zasugerowały inicjatywy oddolne (np. kampania Anity Sarkeesian) po pierwsze należy dogłębnie zbadać to, w jaki sposób w środowisku graczy funkcjonują kwestie genderowe. Należy również pracować nad tym, by przez ludzi grających w trybie wieloosobowym zaadoptowane zostały zasady fair play – w końcu to na nich opierają się wszelkie formy konkurencji. Sugeruje się np. ograniczenie dostępu do komunikacji dla osób, które zostały odnotowane jako zachowujące się niegrzecznie. Microsoft podejmuje w tej chwili odpowiednie kroki, by zwiększyć komfort gier w trybie wieloosobowym przez wyeliminowanie w miarę możliwości osób, które psuć mogą rozgrywkę innym.
Czy spodziewać się więc możemy zauważalnych zmian? To pokazać może tylko czas.