Stanowisko Kaplana potwierdza Carl Manneh, który nieraz otrzymywał oferty kupna Mojang przez inwestorów i inne studia, jednak taki krok nie znajduje się w kręgu zainteresowań właścicieli firmy. Robimy wszystko co w naszej mocy, by utrzymać "ducha indie" w naszym studiu. Cokolwiek to znaczy - mówił Manneh. Ich celem jest więc tworzenie nowych gier i doświadczeń, z nadzieją, że uda im się dostarczać przynajmniej jedną produkcję rocznie.
Co ciekawe, Markus "Notch" Perrson, najbardziej rozpoznawalny członek Mojang i ojciec Minecrafta, uważa, że jego studio nie powinno dążyć do tworzenia super dopracowanych tytułów, gdyż wymaga to zaangażowania dużej liczby osób. Czy mamy się więc spodziewać, że wszystkie gry Mojang będą zaczynać podobnie jak Minecraft i dopiero z czasem na rynku pojawi się pełnoprawny produkt?