Rynek gier elektronicznych wkrótce drastycznie zmieni swoje priorytety - przewidywał Redding. Odejdzie od całkowitego nastawienia na realistyczną grafikę i wysokobudżetową produkcję, a skupi się na dopracowanym systemie rozgrywki. To spowoduje zmianę strategii twórców dużych tytułów, takich jak ja, którzy pracują nad grami z dużą liczbą kontynuacji oraz otworzy nowe pole do działania dla mniejszych firm.
Na taki stan rzeczy wpływać ma szereg czynników: wzrastające koszty, które wiążą się ze stworzeniem tytułu „z górnej półki”, kwestia cyfrowej dystrybucji i, chyba najważniejszy, wymagania graczy. Zdaniem Reddinga gry będą teraz skupiać się bardziej na zaangażowaniu gracza poprzez ciekawą, wielowątkową rozgrywkę, z kilkoma możliwościami zakończenia historii. Twórcy gier „aaa” będą zmuszeni zrzec się autorytarnej kontroli i stawić czoła faktowi, że dodatkowe fundusze nie są zawsze w stanie usprawiedliwić niepoprawnego projektu.
W podsumowaniu Redding zaznaczył jednak, że Splinter Cell: Blacklist będzie wysokobudżetowym tytułem pełną gębą. Korzystać będzie jednak z kilku ciekawych pomysłów, które są efektem dłuższych prac nad mechaniką rozgrywki – szczególnie dopracowane AI oraz mechanizmy reagujące na światło. Redding uważa, że nadchodzący Splinter Cell jest idealnym przykładem tego, jak wielkie tytuły są w stanie czerpać całymi garściami z dobrych projektów mechaniki gry.
Splinter Cell: Blacklist ukazać się ma na PC, X360, Wii U i PS3 na wiosnę 2013 roku.