Mniej realizmu, więcej kolorów w Call of Juarez: Gunslinger

Mniej realizmu, więcej kolorów w Call of Juarez: Gunslinger

W Call of Juarez: Gunslinger poznajemy historię pewnego łowcy nagród, który miał to szczęście, że spotykał podczas swojej wątpliwej etycznie kariery przeróżne legendarne postaci Dzikiego Zachodu. Zmęczony życiem rewolwerowiec siedzi w saloonie i snuje opowieści ze swojego życia, a rozgrywamy je my, gracze. Od razu rzuca się w oczy stary jak świat zabieg narracyjny, znany z filmów– komentarz narratora nie zawsze zgadza się z tym, co dzieje się na ekranie. Zresztą w Call of Juarez: Gunslinger stosuje się całą masę sztuczek, potęgujących wrażenie, że jesteśmy uczestnikami opowieści z przeszłości.

Od samego początku poczucie odrealnienia opowiedzianej historii wspiera grafika – wszystkie kolory są wyraźne, jakby pociągnięte cel-shadingiem, który oglądać mogliśmy w tym roku choćby w The Darkness II. Sprawia to, że bliżej Call of Juarez: Gunslinger klimatem grafiki do podobnie wyglądającego Borderlands niż poprzednich odsłon. Zresztą twórcy wcale nie chcą kryć się z tymi inspiracjami. W trakcie prezentowanego poziomu spotkać można Billy'ego the Kida czy Pata Garretta. W momencie, gdy poznajemy tych legendarnych bohaterów, czas na kilka sekund się zatrzymuje, a gra prezentuje efektownie plansze komiksowe wraz z krótkimi podsumowaniami najważniejszych cech charakteru postaci. Porównania do Borderlands nie kończą się tylko na stylu graficznym – więcej tu humoru sytuacyjnego, jeden z przeciwników na przykład biegnie w naszą stronę osłaniając się drzwiami wychodka. Rodzajów przeciwników ma być w grze od 8 do 12.

Jak na razie twórcy udostępnili tylko 3 screeny, ale wyobraźcie sobie coś jak Borderlands połączone z Bullestormem na Dzikim Zachodzie. Wystarczy?Wrażenia komiksowości dopełnia system prezentowania obrażeń. Jeśli trafi nas jakiś przeciwnik, na ekranie pojawia się jakby dziura wydarta w kartce papieru, która zaczyna się po chwili zasklepiać. Dochodziło też do takich sytuacji, że przytaczana przez narratora wypowiedź bohatera niezależnego nie współgrała z kwestiami dialogowymi przez niego wypowiadanymi. Daje to ciekawy efekt uczestnictwa nie w wydarzeniach dokładnie opisywanych, ale raczej rozpamiętywanych. Wszystko jest tu ostrzejsze, szybsze, ale też i lekko przesadzone, jak w momencie, w którym główny bohater wyskakuje z obory i kilkunastoma strzałami kładzie grupę zastępców szeryfa.

Dochodzi do tego zaczerpnięty choćby z Bulletstorma system informowania o wyjątkowo ciekawych strzałach. Jeśli trafimy kogoś w czerep, pojawia się odpowiedni napis "Headshot" wraz z ilością punktów, które za ten wyczyn otrzymaliśmy. Postać może dzięki tym punktom awansować na kolejne poziomy, odblokowując umiejętności specjalne z trzech kategorii: Rangera (zasięg daleki), Gunslingera (dwa rewolwery) oraz Trappera (zasięg bliski).

Dodatkową atrakcją, oprócz możliwości spowalniania czasu, która jest już chlebem powszednim w tego typu grach, jest umiejętność "sense of death". Jeśli gracz jest blisko śmierci, możemy potencjalnie pocisku ostatecznego uniknąć i wyprawić w podróż po Styksie osobnika, który odważył się podnieść na nas rękę. To kolejny mały zabieg, wspierający poczucie, że kierujemy superbohaterem z mitów o Dzikim Zachodzie, a nie zwykłym człowiekiem. Zresztą Techland wcale nie ukrywa, że odrzuca na bok walkę o poczucie realizmu na rzecz rozgrywki zręcznościowej, a takich gier nigdy za wiele.

Zaprezentowany poziom zakończył się przed walką z bossem – Patem Garrettem. Trwał około 12 minut, podczas rozgrywki postrzelono 61 rewolwerowców. Gra jest jeszcze w fazie alfa, ale powinna pojawić się na początku przyszłego roku w usługach sieciowych na konsolach i komputerach.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟