Buszowanie w ludzkim umyśle to świetny temat nie tylko na film (Incepcja), ale także na grę. Mindjack, jak sam tytuł sugeruje, pozwoli na kontrolowanie cudzych umysłów i wykorzystywanie ich do własnych celów. Za grę odpowiedzialne jest Feel Plus i jak na dzieło producenta z Kraju Kwitnącej Wiśni przystało, Mindjack będzie wręcz buzować japońskim, przesadnie efekciarskim stylem.
Agent specjalny do zadań specjalnych
Na szczęście występujące w grze postacie nie mają nosić wystrzałowych fryzur i kolorowych strojów. Przeniesiemy się do roku 2031. Technika pójdzie naprzód, szklane wieżowce sięgną chmur, lasery zastąpią śrut, a cybernetyzacja rozwinie się tak, że niemal każda sfera ludzkiego życia będzie związana z komputerami. Przyszłość przyniesie jednak nowe zagrożenie. Powstanie technologia pozwalająca na wnikanie do wnętrza ludzkiego umysłu, a chrapkę na ten patent będą miały różne korporacje na czele ze zmilitaryzowanym Nerkasem, który spróbuje wykorzystać ją do swoich złowrogich (rzecz jasna) celów.
Do walki z Nerkasem stanie specjalny oddział policji wyposażony w technologię „przejmowania umysłu”. Jego najważniejszym komandosem, a naszym głównym bohaterem, ma być agent Jim Corbin. Szlachetny i praworządny obywatel, który śpi w różowej piżamce i po każdym posiłku dokładnie czyści ząbki. Jednocześnie Corbin będzie bezlitosny dla przeciwników.
Robocop
Na pierwszy rzut oka gra ma przypominać Gears of War, a nawet Uncharted. Wśród futurystycznych scenerii utrzymanych w chłodnych stalowych barwach Corbin będzie strzelał, krył się za osłonami, wykonywał kopniaki z półobrotu i bardziej karkołomne ewolucje. System korzystania z osłon ma mocno przypominać ten z Gearsów. Zmierzymy się z najemnikami odzianymi w ciasne kombinezony i w maskach a’la Helghasty, z latającymi robotami, a nawet z cyborgami przypominającymi drapieżne koty.