Kinowe produkcje z serii Resident Evil również nie charakteryzowały się nigdy najwyższym stopniem odwzorowania gry. Fanom przeszkadzał głównie fakt, że Alice – główna postać grana przez Millę Jovovich – nie pojawiła się nawet w żadnej z gier cyklu, co doprowadziło do ogromu niezgodności między fabułą filmów, a gier.
Teraz sama odtwórczyni tej roli przyznaje, że ma świadomość tego, iż niektórzy fani Resident Evil, po prostu jej nienawidzą.
„O tak. Jest na świecie grupka 15 osób, które całe dnie spędzają na nienawidzeniu mnie. Mowię o nienawiści z całych sił i pełnym oddaniem. Ciągle do mnie piszą. Odpisuję im wtedy, żeby napisali własny scenariusz filmu. Ale i tak jeden hardcorowy fan, nie dogadałby się na jego temat z drugim”.
„Jeden z nich mógłby pomyśleć, żeby umieścić w filmie ‘hunterów’. Ale czym są tak naprawdę ‘hunterzy’? To wielkie żaby, które nie są zbyt fotogeniczne. Nie można zadowolić wszystkich, a hardcorowi fani, to harcorowi fani. Nie zadowoli się ich niezależnie od tego jak wiele wielkich, zielonych żab lub ogromnych pszczół znajdzie się w filmie”.
Nie chcemy martwić Milli, ale patrząc na to jak obszerną grupę fanów ma seria Resident Evil, tych nienawidzących może być znacznie więcej, niż piętnastu.
Do tej pory ukazały się już cztery filmy z serii, nakręcone przy udziale prawdziwych aktorów: Resident Evil, Apocalypse, Extinction i Afterlife.
Graj z głową - Sprawdź swoje IQ. Narodowy test inteligencji!