"Kodek, którego użyliśmy na początku oferował niską jakość dźwięku, a my przy nim zostaliśmy. Wystartowaliśmy z usługą i mówiliśmy, że wymaga szybkiego łącza - wtedy to było 64k, co z dzisiejszej perspektywy nie jest już duża liczbą", powiedział Jerry Johnson, szef Xbox Live Studios.
"Czas więc iść naprzód, szczególnie jeżeli chcemy, żeby słuchawki, które nosicie na głowie były godną reprezentacją rozrywki".
Nowe kodeki pojawią się wraz z oprogramowaniem, które Microsoft wprowadzi w związku z listopadową premierą Kinecta - nowego kontrolera do konsoli Xbox 360.